Legia Warszawa wczoraj przypieczętowała trzecie miejsce w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Drużyna Goncalo Feio wygrała z Wartą Poznań i skorzystała na remisach Pogoni Szczecin, Górnika Zabrze i Lecha Poznań, a także na porażce Rakowa Częstochowa.
Wicemistrzowie Polski rozpoczną walkę o fazę ligową Ligi Konferencji Europy od drugiej rundy eliminacji. Pierwsze spotkanie w europejskich rozgrywkach legioniści rozegrają 25 lipca, a rewanż tydzień później.
Legia będzie rozstawiona we wszystkich rundach eliminacyjnych LKE. Współczynnik warszawskiego klubu wynosi 18.000, a to daje komfort i w teorii łatwiejszą ścieżkę, choć przykład Lecha Poznań z tego sezonu i porażka ze Spartakiem Trnawa pokazuje, że nie można stracić czujności nawet na chwilę, będąc drużyną rozstawioną.
Na kogo Legia może trafić w drugiej rundzie eliminacji LKE? Obecnie są tam: Hartberg, Partizani Tirana, Drita, FK Sarajewo, Brann, Tromso, Hapoel Hajfa, Hacken, Inter Escaldes, Levadia Tallin, HB, Ruch Lwów, Vojvodina Nowy Sad, FC Santa Coloma, KF Tirana, Tre Penne, Connah’s Quay, Paide, Milsami, Crusaders, Progres, La Fiorita, FK Liepaja, Saburtalo, Puskas Akademia, Elfsborg, Corvinul, Botew Płowdiw, Czerno More Warna, Sabah, Zira, Derry City, Saint Patrick’s, Rużomberok, Rogaska, Zimbru, Llapi, Ilves, Neman, Cliftonville, TransINVEST, Sliema.
Losowanie drugiej rundy eliminacji LKE odbędzie się 19 czerwca. Oprócz Legii zagra w niej wicemistrz Polski (Śląsk Wrocław lub Jagiellonia Białystok), który nie będzie rozstawiony. Możliwy jest również występ Wisły Kraków, jeśli odpadnie z pierwszej rundy eliminacji Ligi Europy.
Nieskuteczny Raków Częstochowa znowu bez wygranej w Ekstraklasie
Zagłębie Lubin zremisowało na własnym stadionie z Raków Częstochowa. Bohaterem spotkania był Jasmin Burić – bramkarz gospodarzy, który pierwszej połowie popisał się serią znakomitych interwencji.
Jagiellonia ma duży problem! Trzech zawodników wypadło z gry w kolejnym meczu
Jagiellonia Białystok zremisowała 0:0 z Cracovią w hicie 25. kolejki tego sezonu Ekstraklasy. Strata punktów nie była jedyną złą wiadomością dla Dumy Podlasia.