W piątek zmierzyły się ze sobą dwie drużyny, które znajdują się w dramatycznej sytuacji. Obydwie potrzebowały zwycięstwa, jak tlenu. Jednak to udało się Zagłębiu Lubin, które wygrało z Cracovią.
W piątkowym meczu Ekstraklasy czternasta drużyna w tabeli podejmowała ostatni zespół. Cracovia miała tylko dwa punkty przewagi nad Zagłębiem. Dla Miedziowych porażka byłaby katastrofą.
Faworytem piątkowego starcia bez żadnych wątpliwości była Cracovia. W końcu rywal na wyjazdach w tym sezonie zdobył zaledwie jeden punkt! Zwycięstwo w wykonaniu Zagłębia wydawało się misją niewykonalną. A jednak…
Pierwsza połowa meczu nie przyniosła żadnych emocji. Widać było, że presja związana z tym spotkaniem była duża. Piłkarze obydwu zespołów przede wszystkim bronili dostępu do własnej bramki, a dopiero później myśleli o skonstruowaniu jakieś akcji ofensywnej.
W drugiej części meczu szybko doszło do sytuacji, która dała pierwszego gola. W 50. minucie Zagłębie wyszło z akcją. Darvydas Sernas przeprowadził akcję prawą stroną. Snajper Zagłębia podał do Łukasza Hanzela, który raczej przypadkowo oddał futbolówkę do Eltona Liry. Brazylijski piłkarz dobrym i precyzyjnym uderzeniem dał Zagłębiu prowadzenie.
Co oczywiste do końca spotkania przewagę miała Cracovia. Jednak nic z tego nie wynikało. W dodatku w ostatniej minucie doliczonego czasu gry goście wyszli z kontrą. Hanzel z lewego skrzydła wbiegł w pole karne i podał do rezerwowego Romana Slobody, a ten z najbliższej odległości wpakował futbolówkę do siatki.
Jagiellonia straci młodego bramkarza. Jest uznawany za duży talent
Miłosz Piekutowski po zakończeniu sezonu opuści Jagiellonię Białystok. Na temat przyszłości perspektywicznego golkipera wypowiedział się jego menedżer, Mariusz Piekarski.
Patrik Hellebrand to czołowa postać nie tylko Górnika Zabrze, ale również Ekstraklasy. Czeski piłkarz stał się kąskiem dla europejskich klubów i według mediów, Górnik otrzymał ofertę za piłkarza.