Nie ma ostatnio mocnych na warszawską Legię. Nietypowo, bo w środowy wieczór, podopieczni Macieja Skorży ograli na własnym obiekcie Zagłębie Lubin.
Z dość mieszanymi uczuciami na boiskowe wydarzenia spoglądać musiał obecny na trybunach Jan Urban – do niedawna trener Zagłębia, a jeszcze wcześniej opiekun Wojskowych z Łazienkowskiej. Z Legią przecież walczyć miał on, ale zaplanowany na sierpniową, pierwszą kolejkę ligi mecz został odwołany z powodu fatalnych warunków atmosferycznych. Urban na Pepsi Arenę w listopadzie wrócił, ale już tylko jako bezrobotny kibic.
Dziwnie musiał czuć się sympatyczny szkoleniowiec również dlatego, że postawa Zagłębia – kształtowanego przecież przez niego, wciąż bardziej „urbanowska”, niż „hapalowska” – w środowy wieczór nie miała argumentów na Legię. Legię, której grę po trenerze… Urbanie zreorganizować musiał najlepszy trener października w polskiej lidze, Maciej Skorża.
Zagłębie w mecz weszło agresywnie i odważnie, jednak z minuty na minutę opór gości słabł, a Legia przejmowała większą kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Miedziowi przeprowadzili wprawdzie kilka ciekawych akcji i przez moment nie dali sobie narzucić stylu miejscowych, ale cóż z tego, skoro wyrównana walka okazała się stanem nietrwałym. Legia doszła do głosu, tworzyła ciekawsze i bardziej efektowne akcje. Jedna z nich zakończyła się golem – wspaniale piętą podał Ljuboja, a nabiegający na piłkę Rybus wpakował ją do bramki Zagłębia. Po pierwszej połowie zasłużone 1:0 dla Legii.
W drugiej części spotkania obraz gry nie uległ większej zmianie. Po drugim golu dla Legii (perfekcyjnie wykończony kontratak przez Radovicia), trener Hapal próbował jeszcze ratować sytuację wymianą bezproduktywnego Sernasa na Traore. Efekt był mizerny, bo pochodzący z Seneglalu zawodnik miał tyle samo sytuacji bramkowych, co Sernas. Zero. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 3:0 dla Legii. Rezultat spotkania ustalił w 70. minucie Danijel Ljuboja.
Dzięki środowemu zwycięstwu Legia Warszawa do liderującego Śląska Wrocław traci już tylko dwa punkty. I kto wie, jak wyglądać będzie tabela po zbliżającym się weekendzie. Śląsk podejmować będzie przecież podrażnioną, krakowską Wisłę. Legię czeka teoretycznie łatwiejszy mecz. Ekipa prowadzona przez Macieja Skorżę zagra w Kielcach z Koroną.
Jaga potwierdza mistrzowskie aspiracje. Kolejne zwycięstwo
Naprawdę dobry mecz obejrzeli fani zgromadzeni w sobotni wieczór na obiekcie przy Słonecznej w Białymstoku. Jagiellonia zanotowała drugie zwycięstwo na wiosnę, rozbijając Motor Lublin w drugich 45 minutach.