Śląsk Wrocław w hicie 4. kolejki T-Mobile Ekstraklasy pokonał na wyjeździe Legię Warszawa 2:1. Bramki dla drużyny prowadzonej przez Oresta Lenczyka zdobywali Łukasz Madej i Johan Voskamp. Honorowego gola dla „Wojskowych” strzelił Daniel Ljuboja.
Spotkanie od początku toczyło się pod dyktando wicemistrzów Polski. Już w 7. minucie świetne dogranie ze skrzydła Sebastiana Mili na gola zamienił Madej. Pomocnik Śląska będąc na bardzo dobrej pozycji uderzył z całej siły i nie dał najmniejszych szans na interwencję Wojciechowi Skabie.
Gospodarze ruszyli do odrabiania strat i kilka razy byli naprawdę blisko pokonania Mariana Kelemena. W 24. minucie piekielnie mocnym uderzeniem na bramkę Śląska popisał się Manu, jednak Kelemen nie miał większych problemów z interwencją. Kilka chwil później w doskonałej sytuacji znalazł się Ivica Vrdoljak. Jego strzał głową raz jeszcze obronił bramkarz Śląska.
W 37. minucie boisko opuścił rozgrywający beznadziejne zawody Michał Kucharczyk. Młody napastnik Legii przez pół godziny gry zanotował wiele strat i nie wniósł niczego pozytywnego do gry swojego zespołu. Jego miejsce na placu boju zajął Janusz Gol.
Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się skromnym prowadzeniem Śląska, na 2:0 podwyższył Voskamp. Kapitalna akcja Madeja i Mili. Ten ostatni wyłożył piłkę do Voskampa a Holender bez problemów wpakował piłkę do bramki Legii. Niespodzianka na Łazienkowskiej stawała się faktem.
Na początku drugiej połowy Śląsk mógł ostatecznie dobić swojego rywala. W sytuacji sam na sam ze Skabą znalazł się Madej, jednak przegrał pojedynek z bramkarzem Legii. W 65. minucie przed podobną szansą stanął Danijel Ljuboja, ale i on nie pokonał bramkarza rywali.
Stołeczna drużyna kontakt ze Śląskiem złapała w 77. minucie. Fatalny błąd Marka Wasiluka wykorzystał Ljuboja, który spokojnym strzałem pokonał Kelemena.
Legia do samego końca starała się doprowadzić do wyrównania, jednak Śląska umiejętnie bronił dostępu do własnej bramki. W kilku sytuacjach wrocławianom dopisało także szczęście. Tak było m.in. przy strzałach Ljuboji i Gola.
Piłkarz Zagłębia o taktycznej zagrywce. „To są takie gierki”
Arkadiusz Woźniak wystąpił w podstawowym składzie Zagłębia Lubin w wygranym meczu z Koroną Kielce. Dla doświadczonego zawodnika był to pierwszy występ od pierwszej minuty od listopada 2024 roku. Po spotkaniu udzielił wywiadu Canal+ Sport, w którym opowiedział o kulisach powrotu do jedenastki, swojej roli na boisku i planie na pokonanie rywali.
Fran Tudor o powrocie Szwargi do Rakowa. „Jest fenomenalnym trenerem”
Raków Częstochowa pokonał Pogoń Szczecin, a po spotkaniu Fran Tudor udzielił wywiadu Canal+ Sport. Chorwacki zawodnik opowiedział o powrocie Dawida Szwargi i rozstaniu z Tomaszem Kaczmarkiem. Nie ukrywał również, że częste zmiany trenerów utrudniają drużynie ustabilizowanie formy.
Trener Pogoni zapytany o Dinamo Zagrzeb i Musę Juwarę. Krótko odpowiedział
Pogoń Szczecin przegrała z Rakowem Częstochowa, a po spotkaniu Oscar Garcia odniósł się nie tylko do przebiegu meczu, ale również do doniesień dotyczących swojej przyszłości. Hiszpański szkoleniowiec mówił o relacjach z piłkarzami, którzy – jak podkreślił – dokonują cudów dla klubu. Został także zapytany o Musę Juwarę.
Co z przyszłością zawodnika Rakowa? Szwarga zabrał głos
Erick Otieno jest w dobrej formie i zbiera pozytywne oceny za swoją postawę. Kontrakt Kenijczyka z Rakowem Częstochowa obowiązuje jednak tylko do końca grudnia 2026 roku. Dawid Szwarga został zapytany o przyszłość zawodnika i przyznał, że chciałby, aby ten pozostał w klubie.
Szwarga z apelem do kibiców Rakowa. „Nie gwiżdżcie na swoich zawodników”
Raków Częstochowa pokonał Pogoń Szczecin 3:1. Dawid Szwarga był zadowolony nie tylko z wyniku, ale przede wszystkim ze sposobu, w jaki jego drużyna zrealizowała założenia taktyczne. Trener zwrócił również uwagę na zachowanie kibiców, apelując, by nie wygwizdywali własnych piłkarzy. Szczególnie wspomniał o sytuacji Jeana Carlosa.