Leszek Jezierski, Wojciech Łazarek i Marek Dziuba – wszyscy oni pracowali z dwoma łódzkimi zespołami. MichałProbierz jako pierwszy najpierw trenował Widzew, a później ŁKS. Ale nikt nie zarzuca mu zdrady.
Taki jest los trenera – pracuje tam, gdzie go chcą. I Probierz nie stanowi wyjątku. To, że wcześniej związany był z Widzewem nie zostało przez łódzkich kibiców źle odebrane. – Telefony, które otrzymywałem, były bardzo sympatyczne. Nikt nie miał do mnie pretensji – powiedział trener.
Probierza rozumie Tadeusz Gapiński od zawsze związany z Widzewem. – Nie można zarzucać mu zdrady. On chciałby pracować w Widzewie, ale niestety nie było to możliwe.
Konrad Wojciechowski, Piłka Nożna źr. Przegląd Sportowy
Motor Lublin w samej końcówce potyczki z Cracovią odrobił dwubramkową stratę, wyrównał stan rywalizacji i zapewnił sobie utrzymanie w Ekstraklasie. Obejrzyj gole oraz najciekawsze akcje sobotniego meczu.
Co za comeback Motoru! W samej końcówce wyszarpał punkt w starciu z Cracovią [WIDEO]
Gdy w 82. minucie Gabriel Charpentier zdobył bramkę na 3:1 dla Cracovii, nic nie wskazywało na to, że Motor Lublin będzie w stanie wrócić jeszcze w sobotę do gry. Podopieczni Mateusza Stolarskiego wykazali się jednak nieprawdopodobną wolą walki, zdołali wyrównać stan rywalizacji i zapewnili sobie tym samym utrzymanie w Ekstraklasie.