Polonia Warszawa przegrała w Bełchatowie z GKS 1:2 . Druga klęska z rzędu sprawia, że czarne chmury zbierają się nad głową trenera Jacka Zielińskiego.
Po porażce z Widzewem przy Konwiktorskiej prezes Józef Wojciechowski mówił, że pomału traci cierpliwość do szkoleniowca swojego zespołu. Statystyki nie były po stronie Zielińskiego, ponieważ Polonia przegrała dwa ostatnie mecze w Bełchatowie. Za każdym razem „Czarne koszule” karcił Dawid Nowak, który na początku tej rundy również jest w doskonałej formie strzeleckiej. W konfrontacjach z Lechem oraz Górnikiem zdobył dwa gole, które łącznie dały jego zespołowi cztery punkty.
W drużynie gospodarzy debiut w Ekstraklasie zaliczył Kamil Wacławczyk. 25- letni pomocnik jako pierwszy zagroził bramce gości, jednak w odpowiednim miejscu znalazł się Michał Gliwa. Bramkarz Polonii był jeszcze zatrudniany przez Kamila Kosowskiego i Miroslava Bożoka, ale w obydwu przypadkach zachował czujność. W 8. minucie do głosu doszli przyjezdni, lecz strzał głową Edgara Caniego minimalnie minął słupek bramki. W pierwszej połowie gole nie padły, chociaż gospodarze powinni strzelić bramkę do szatni. Nowak znalazł się sam na sam z Gliwą, jednak fatalnie skiksował.
To co nie wyszło przed przerwą, udało się zaraz po niej. Doświadczony Kosowski uderzył z pierwszej piłki zza pola karnego i zdobył gola, mimo że futbolówka leciała w środek bramki. W tej sytuacji golkiper gości zasłonięty był przez swoich obrońców, aczkolwiek powinien zachować się lepiej. Po kilkunastu minutach Gliwa nie miał już nic do powiedzenia, kiedy płaskim strzałem zaskoczył go, wprowadzony za Kosowskiego, Mateusz Mak. Była to pierwsza bramka w najwyższej klasie rozgrywkowej byłego zawodnika Ruchu Radzionków.
W 66. minucie wróciły nadzieje kibiców Polonii. Bramkę kontaktową strzelił wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Bruno Coutinho. Brazylijczyk wykorzystał dobre dośrodkowanie Tomasza Brzyskiego i głową skierował piłkę do siatki. Końcówka meczu przyniosła wiele sytuacji z obydwu stron, a piłkę meczową na nodze miał Daniel Sikorski. Po interwencji Łukasza Sapeli napastnik Polonii musiał tylko skierować piłkę do pustej bramki, jednak posłał futbolówkę obok lewego słupka! GKS dowiózł wynik do końca i zdobył 3 punkty przed własną publicznością.
Jagiellonia straci młodego bramkarza. Jest uznawany za duży talent
Miłosz Piekutowski po zakończeniu sezonu opuści Jagiellonię Białystok. Na temat przyszłości perspektywicznego golkipera wypowiedział się jego menedżer, Mariusz Piekarski.
Patrik Hellebrand to czołowa postać nie tylko Górnika Zabrze, ale również Ekstraklasy. Czeski piłkarz stał się kąskiem dla europejskich klubów i według mediów, Górnik otrzymał ofertę za piłkarza.