– Wierzę, że po drobnych korektach moglibyśmy skutecznie powalczyć o Champions League – zdradził dyrektor generalny Legii Warszawa, Leszek Miklas. Czy jego marzenia się spełnią?
„Wojskowi” zaliczą kończący się powoli rok do bardzo udanych. Legia z sukcesami reprezentowała Polskę w rozgrywkach Ligi Europy, a do tego świetnie zaprezentowała się na krajowym podwórku. Po rundzie jesiennej Ekstraklasy, podopieczni Macieja Skorży znajdują się w gronie najpoważniejszych kandydatów do zdobycia tytułu mistrzowskiego.
Zdaniem Miklasa, potencjał Legii jest jeszcze większy, a przed klubem rysuje się świetlana przyszłość. – Kończący się rok był jednym z najlepszych okresów w historii Legii – powiedział. – Osiągnęliśmy duży sukces sportowy. Pracując tutaj, poznałem smak mistrzostwa, ale zdecydowanie największą radość sprawiła mi wygrana na Łużnikach. Po bramce Janka Gola czułem, że wracamy do piłkarskiej Europy – dodał.
Czy Legionistów stać będzie w przyszłość na walkę o tak upragnioną w Polsce Ligę Mistrzów? W opinii Miklasa są na to spore szansę. – W obecnych warunkach łatwiej nam awansować o Ligi Mistrzów niż Ligi Europy, co potwierdzają rywale w eliminacjach. „Na papierze” Spartak Moskwa jest bardziej wymagającym przeciwnikiem niż APOEL Nikozja – kontynuował.
– Wierzę, że po drobnych korektach moglibyśmy skutecznie powalczyć o Champions League, ale warunkiem niezbędnym do realizacji tego celu jest zwycięstwo w Ekstraklasie. Nam do pełnego szczęścia brakuje punktów rankingowych. Potrzebujemy jeszcze dwóch „oczek”, aby być rozstawionym podczas losowania par fazy play-off – zakończył.
Ważne zwycięstwo Widzewa! Łodzianie rozbili rywala w walce o utrzymanie [WIDEO]
Parafrazując znanego mema, Widzew Łódź powiedział w sobotę: „Ekstraklaso, ja jeszcze żyję”. Podopieczni Aleksandara Vukovicia pokonali Lechię Gdańsk, która wyrasta na jednego z głównych kandydatów do spadku.
Już za chwilę drużyna Aleksandara Vukovicia będzie chciała zrehabilitować się za porażkę z Legią 0:1. Na zwycięską ścieżkę będzie chciała wrócić również Lechia, która przegrała w poniedziałek z Radomiakiem 1:3. Jedno jest pewne, kto przegra, znajdzie się w strefie spadkowej. Zapraszamy na relację LIVE!
Rafał Adamski zdradza kulisy bezrobocia. „Miałem ofertę z 4. ligi”
Jeszcze rok temu wchodził z ławki w meczach walczącego o utrzymanie Zagłębia Lubin, a dziś strzela gole ważne gole dla Legii Warszawa. Rafał Adamski okazał się kluczowym elementem w układance Marka Papszuna, wyciągając go z Pogoni Grodzisk Mazowiecki.