Po przerwie na mecze reprezentacji w hicie Ekstraklasy Lech Poznań podejmie Koronę Kielce. W tej drugiej drużynie polepsza się sytuacja kadrowa.
Przez kilka dni z drużyną nie mógł trenować Maciej Korzym, który był mocno przeziębiony. – Dawno nie byłem tak chory, wzięło mnie w momencie. Na szczęście kilka dni brania antybiotyków zrobiło swoje i mogę wracać do normalnej pracy – powiedział w czwartek Korzym.
Wszystko wskazuje na to, że na mecz z Lechem gotowy będzie również Tadas Kijanskas. Przez ostatnie tygodnie ten zawodnik walczył z urazem mięśnia czworogłowego. Ponadto do normalnej dyspozycji powraca Kamil Kuzera, który miał problemy z kolanem.
Obecnie Korona Kielce zajmuje drugie miejsce w ligowej tabeli, natomiast Lech jest na trzeciej pozycji. Kolejorz traci do najbliższego rywala trzy punkty. Spotkanie pomiędzy tymi drużynami rozegrane zostanie 14 października.
Łabojko: Chciałbym pojechać na Narodowy i sięgnąć po pierwsze trofeum
Piast Gliwice pozytywnie zaskakuje w tym sezonie, a Jakub Łabojko nie ukrywa, że chciałby zakończyć rozgrywki z trofeum. Pomocnik mówił serwisowi StolicaSportu.pl, że marzy o triumfie w Pucharze Polski.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.
Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”
Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.