W pierwszym sobotnim meczu Ekstraklasy Jagiellonia Białystok pokonała na swoim boisku GKS Bełchatów 1:0. Gola na wagę zwycięstwa i niezwykle ważnych trzech punktów zdobył niezawodny Tomasz Frankowski.
Od samego początku spotkania dało się zauważyć, że obu zespołom zależy na jak najszybszym zdobyciu gola. Jako pierwsi do bramki rywali mogli trafić piłkarze z Bełchatowa. Kamil Kosowski pomknął lewą stroną boiska i dośrodkował w pole karne Jagiellonii. Tam do piłki dopadł Tomasz Wróbel, jednak jego strzał minimalnie minął słupek bramki Ptaka.
W 12. minucie odpowiedzieli gospodarze. Tomasz Frankowski dostał świetną piłkę od Marko Cetkovića, jednak będą w doskonałej okazji fatalnie się pomylił. Kilka chwil później groźnie na bramkę „Jagi” uderzał Zlatko Tanevski, ale trafił tylko w boczną siatkę.
Kibice, którzy zgromadzili się na stadionie w Białymstoku na kolejną okazję swoich pupili musieli czekać aż do 37. minuty. Wtedy to świetnej okazji nie wykorzystał Frankowski. Popularny „Franek” otrzymał podanie od bardzo aktywnego tego dnia Cetkovića, jednak strzelił wprost w rozpaczliwie interweniującego Łukasza Sapelę.
Tuż przed przerwą GKS mógł zdobyć gola do szatni. Paweł Buzała został świetnie wypuszczony przez Kosowskiego i znalazł się sam na sam z bramkarzem Jagiellonii. Demony przeszłości obudziły się jednak w jednej chwili i tak jak podczas meczu z Lechią, tak w starciu z „Jagą” Buzała przegrał pojedynek z golkiperem rywali.
Tuż po przerwie świetnie dysponowany Cetković zdecydował się na strzał z linii pola karnego, jednak pomylił się nieznacznie. Kilkadziesiąt sekund później byliśmy świadkami bardzo kontrowersyjnej decyzji sędziego Szymona Marciniaka. Odgwizdana została bowiem pozycja spalona Frankowskiego, której nie było. W odpowiedzi groźnie na bramkę Ptaka uderzał Kosowski. Bramkarz Jagiellonii stanął jednak na wysokości zadania.
W 66. minucie w końcu doczekaliśmy się na gola. Frankowski znalazł się sam na sam z Sapelę i tym razem już się nie pomylił. „Franek” minął bramkarza GKS-u i wpakował piłkę do siatki. Jeden z najlepszych strzelców w historii Ekstraklasy zdobył tym samym swoją dziewiątą bramkę w obecnym sezonie.
W 81. minucie, kiedy szyki obronne gości z Bełchatowa były już nieco bardziej rozluźnione ten sam Frankowski mógł podwyższyć rezultat na 2:0 i wbić gwóźdź do trumny GKS-u. Doświadczony napastnik po raz kolejny w tym meczu znalazł się w doskonałej okazji, jednak uderzył nad poprzeczką. Gdyby nie brak skuteczności to „Franek” bez większych problemów ustrzeliłby w tym spotkaniu hat tricka.
Do końca wynik nie uległ już zmianie mimo tego i w samej końcówce w poprzeczkę trafił Marcin Żewłakow, a jego drużyna rzuciła się do desperackich ataków.
Jagiellonia Białystok chce pozyskać skrzydłowego z Ekstraklasy [INFO PN]
Jagiellonia Białystok przemeblowuje kadrę przed drugą częścią sezonu. Według naszych informacji Pszczółki są bardzo poważnie zainteresowane sprowadzeniem skrzydłowego z PKO Bank Polski Ekstraklasy.