– Zmiana trenera na pewno była dla nas pewnym zaskoczeniem – mówi nam Dawid Plizga, piłkarz Jagiellonii Białystok. Zawodnicy ze stolicy Podlasia od kilku dni trenują pod wodzą Tomasza Hajty.
Czesław Michniewicz zimą miał wprowadzić swoje autorskie zmiany w zespole z Podlasia, więc dopiero w rundzie wiosennej oglądalibyśmy jego autorski pomysł na Jagę. Nic z tego jednak nie wyszło i po niespełna pół roku „Polski Mou” musiał spakować walizki i wyjechać z Białegostoku. Informacja o zwolnieniu Czesława Michniewicza była sporym zaskoczeniem nie tylko dla kibiców, ale samych zawodników białostockiego klubu.
Oczywiście natychmiast w mediach padały kolejne nazwiska ewentualnych następców Michniewicza. Tomasz Hajto trenerem Jagiellonii? Początkowo brzmiało to sensacyjnie, ale po pewnych perturbacjach związanych z uprawnieniami trenerskimi, były gracz Schalke Gelsenkirchen został szkoleniowcem Jagi. Do pomocy wziął sobie Dariusza Dźwigałę. Właśnie ten eksperymentalny duet zabrał się do pracy z drużyną przed startem rundy wiosennej.
Pierwsze (najważniejsze) wrażenie
9 stycznia odbył się pierwszy trening pod okiem nowego trenerskiego duetu, a po dwóch dniach Jagiellonia wyjechała na obóz do Cetniewa. Jakie są pierwsze wrażenia piłkarzy po kilkunastu już treningach z Hajtą?
– Na razie jest jeszcze trochę za wcześnie, aby oceniać nowego szkoleniowca. Oczywiście trener próbuje wprowadzać zmiany i ustawiać wszystko od podstaw po swojemu. Na początku skupiliśmy się na przygotowaniu wydolnościowym – zaznacza Rafał Grzyb w rozmowie z PilkaNozna.pl.
Po otrzymaniu angażu w Jagiellonii, Hajto postawił na Dariusza Dźwigałę, który został jego prawą ręką. Jak współpraca dwóch najważniejszych osób w sztabie szkoleniowym białostockiego klubu wygląda na treningach? – Ciężko dostrzec jakikolwiek podział. Widać, że trenerzy współpracują i starają się nam pomagać w trakcie zajęć. Nie ma czegoś takiego, że ktoś jest szefem wszystkich szefów – mówi ze śmiechem Grzyb.
Od początku wiadomo było, że trener Hajto będzie wymagający. – Na razie na treningach panuje miła atmosfera. Szanujemy się wzajemnie – relacjonuje Grzyb. – Długo nie współpracujemy z nowym trenerem, ale pierwsze wrażenia są dobre – wtóruje mu młody Jan Pawłowski.
Plizga ma najbardziej pod górę?
Pod koniec września ubiegłego roku poważnej kontuzji nabawił się Dawid Plizga. Zerwane więzadło krzyżowe w kolanie – taka diagnoza dla każdego zawodnika brzmi jak wyrok. Na dodatek zmiana szkoleniowca w trakcie rehabilitacji po ciężkiej kontuzji na pewno nie jest komfortową sytuacją.
– Po powrocie bardzo ciężko będzie się pokazać nowemu trenerowi. Zobaczymy, jak to będzie wyglądać. Byłem na pierwszych zajęciach Jagiellonii. Odbyłem jedynie krótką rozmowę ze szkoleniowcem, bo był bardzo zajęty – przyznaje Plizga.
Po pierwszym treningu Plizga wrócił do Katowic, gdzie obecnie mieszka. Zawodnik Jagiellonii rehabilitację przechodzi w Gliwicach. – Rehabilitacja przebiega zgodnie z planem. Na razie nie mogę jeszcze trenować z piłką. W takich sytuacjach ciężko przewidzieć, kiedy wróci się na boisko. Trzeba po prostu czekać – wyjaśnia 26-letni pomocnik.
Nowy trener, nowe zwyczaje i porządki. Jednak każda zmiana służy poprawie wyników. – Zmiana trenera na pewno była dla nas pewnym zaskoczeniem. Jednak nie to jest teraz ważne. Musimy robić swoje i ciężko trenować. Dobrą grą chcemy poprawić pozycję, bo na razie musimy spoglądać uważnie w dół tabeli… – kończy Plizga.
Tabela PKO BP Ekstraklasa. Co zmieniło się po niedzielnych meczach.
Piast zremisow3ał z Górnikiem Łęczna, Motor Lublin i Legia Warszawa zapisują na konto trzy oczka. Jak niedzielne wyniki 32. kolejki PKO BP Ekstraklasa wpłynęły na tabelę ligową?
Urban chce rewolucji w polskiej lidze. „Powinno na tym zależeć”
W ostatnim czasie wróciła dyskusja na temat zmian dotyczących liczby Polaków występujących w Ekstraklasie. Jan Urban jest zdania, że powinny zajść zmiany w tej kwestii.