Na szczycie tabeli Ekstraklasy robi się gorąco. Szczególną nerwowość muszą odczuwać piłkarze Legii Warszawa, gdyż już tylko punkt za stołecznym zespołem znajduje się Ruch Chorzów. W niedzielę może być jeszcze gorzej, bo swój mecz rozgrywa Śląsk Wrocław.
Cracovia musiała walczyć o zwycięstwo, ale w całym spotkaniu pokazała tylko trzy dobre akcje. Po beznadziejnym meczu Pasy bezbramkowo zremisowały z Widzewem. Piłkarze krakowskiego klubu muszą teraz liczyć na to, że punkty straci również Lechia Gdańsk w meczu ze Śląskiem Wrocław.
Czesław Michniewicz nie jest czarodziejem i nie odmienił Polonii Warszawa w kilkanaście dni. W piątek Czarne Koszule podejmowały Ruch Chorzów. I stołeczny zespół ponownie w tym sezonie zawiódł. Niebiescy w stolicy odnieśli skromne, ale niezwykle ważne zwycięstwo 1:0. Podopieczni Waldemara Fornalika nie poddają się i nadal są w grze o mistrzostwo Polski.
Na własnym terenie Legia Warszawa zdecydowanie zawiodła. Gołym okiem widać, że zespół Macieja Skorży przeżywa delikatny kryzys. Jeżeli na Łazienkowskiej 3 pożar nie zostanie jak najszybciej ugaszony, to stołecznej drużynie może uciec mistrzostwo Polski. W sobotę Lech wygrał na Pepsi Arenie 1:0 po trafieniu Artioma Rudniewa, który wykorzystał doskonałe dogranie Rafała Murawskiego.
Nie jest tajemnicą, że Jagiellonia Białystok doskonale czuje się na własnym stadionie. Kolejny dowód na to mieliśmy w sobotę. Zespół ze stolicy Podlasia odniósł dosyć pewne zwycięstwo nad Górnikiem Zabrze 2:1. Dwie bramki zdobył Tomasz Frankowski i aż dziw bierze, że w Białymstoku mają wątpliwości, czy warto zaoferować temu doświadczonemu snajperowi nowy kontrakt. Goście odpowiedzieli trafieniem młodego Arkadiusza Milika.
Słabsze dni przeżywają piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała. W sobotę beniaminek Ekstraklasy przegrał kolejne spotkanie. Tym razem Górale na własnym terenie przegrali 1:3 z Wisłą Kraków. Na usprawiedliwienie gospodarzy należy dodać, że Biała Gwiazda w tym meczu prezentowała się naprawdę dobrze. Powoli w grze krakowskiej ekipy widać rękę Michała Probierza.
Niedziela
Zagłębie – PGE GKS Najlepsza drużyna wiosny jest faworytem w starciu z Bełchatowem, który swój cel już praktycznie osiągnął i utrzymał się w lidze. Goście mają w dodatku kilku graczy kontuzjowanych (Kosowski, Bożok, Szmatiuk), którzy mogą nie zagrać z Zagłębiem. Gospodarze – w najsilniejszym zestawieniu.
Lechia – Śląsk Niezależnie od nici sympatii łączących kibiców obu klubów, na boisku sentymentów nie będzie, bo być nie może. Jedni potrzebują punktów by się utrzymać, drudzy by gonić Legię. Kluczowa dla przebiegu meczu może być informacja o dofinansowaniu Śląska 12 milionami z budżetu miasta. Dla piłkarzy stanowić powinna impuls do lepszej gry. Wrocławianie radzić sobie będą jednak musieli bez swojego kapitana, bo Mila choć poleci do Gdańska, to w tym meczu ma nie zagrać.
Poniedziałek
ŁKS – Korona Ze składu łodzian wypadł Gieraga (kartki), ale to Korona ma większy problem. Po kartoniadzie urządzonej przez sędziego w ostatnim jej meczu pauzować musza Korzym i Stano, a to przecież kluczowi gracze. ŁKS chce wykorzystać zadyszkę Korony (jeden punkt w trzech ostatnich meczach) i zdobyć trzy niezwykle ważne oczka.
W przedostatniej kolejce sezonu 2025-26 błysnęli przede wszystkim gracze Lecha Poznań, Motoru Lublin i Rakowa Częstochowa. Ponadto w naszej jedenastce kolejki znalazło się także miejsce dla przedstawicieli Jagiellonii Białystok, Legii Warszawa oraz Korony Kielce.
PZPN już zadecydował?! Tegoroczny Superpuchar Polski to nie wszystko
W południe gruchnęła wiadomość, że PZPN rozważa przeniesie meczu o Superpuchar Polski do Wrocławia. Teraz "Gazeta Wrocławska" donosi, że decyzja w tej sprawie została już podjęta.
Arka Gdynia uległa Termalice na własnym terenie, co pogrzebało jej matematyczne szanse na utrzymanie się w Ekstraklasie. Obejrzyj skrót najciekawszych wydarzeń z tego szalonego spotkania!