Równo rok temu Manuel Arboleda należał do najlepszych piłkarzy Lecha, dzięki czemu udało mu się wynegocjować gwiazdorski kontrakt. Teraz Kolumbijczyk tkwi w dołku, ale pieniądze wciąż płyną na jego konto.
Kontrakt na poziomie 420 tysięcy euro to jedna z najbardziej okazałych umów w całej lidze. Nic więc dziwnego, że wspomniane pieniądze stoją w gardłach prezesów Lecha, bo Arboleda w rundzie wiosennej może zostać najlepiej opłacanym rezerwowym ligi. W takiej formie pierwszy skład mu nie grozi.
– Umowę zawarliśmy wcześniej i należy ją respektować – mówi jednak dyrektor sportowy Lecha Andrzej Dawidziuk.
– Nie ma sensu łączyć obecnej dyspozycji Manuela z kontraktem, który jest nadal ważny. Manuel wraca do zdrowia, bo wykonał ciężką pracę wraz z rehabilitantami i z tego należy się cieszyć. Przed nami okres przygotowawczy, w którym wszyscy powalczą o miejsce w składzie – dodaje Dawidziuk.
Jeśli jednak obrońcy nie uda się wrócić do dawnej formy, Lech nie będzie miał skrupułów i sprzeda Kolumbijczyka bez zbędnych łez.
Lech Poznań jest liderem, na podium są Jagiellonia Białystok i Raków Częstochowa, a w strefie spadkowej Lechia Gdańsk, Arka Gdynia oraz Bruk-Bet Termalica. Tak wygląda tabela Ekstraklasy po sobotnich spotkaniach.
To był istny rollercoaster! Jagiellonia Białystok w samej końcówce zapewniła sobie trzy punkty w konfrontacji z Pogonią Szczecin. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje meczu.