Tylko prawdziwy futbolowy kataklizm może pozbawić Portowców awansu. Nie dość, że przed rewanżem, w którym będą pełnić rolę gospodarza, wypracowali komfortową zaliczkę, to jeszcze ich wyższość umiejętności nad przeciwnikiem jest bardzo widoczna. Wynik tylko to potwierdza.
Poza dość nerwowym pierwszym kwadransem drugiej połowy – gdy Dante Stipica popełnił błąd indywidualny, nie łapiąc piłki po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, co wykorzystał Daniel Finlayson, który strzelił gola na 1:2 – i samą końcówką potyczki, goście kontrolowali przebieg meczu. Do kolejnych trafień prowadził ich Kamil Grosicki, zaangażowany w cztery z pięciu akcji bramkowych.
Najpierw wykorzystał rzut karny, wywalczony przez Lukę Zahovicia.
Potem asystował przy golu Joao Gamboy, znakomicie dośrodkowując z rzutu rożnego.
Następnie wrzucił z kornera do Danijela Loncara, którego uderzenie dobił Mariusz Malec.
Na koniec wystawił piłkę Mariuszowi Fornalczykowi.
Czwarte trafienie dla Pogoni było efektem współpracy Sebastiana Kowalczyka i Efthymiosa Koulourisa.
Jedyne, czego szczecinianie mogą żałować, to fakt, iż ich zaliczka nie jest jeszcze większa. Mieli szansę zdobyć więcej bramek. Mogli uniknąć straty dwóch goli – tego drugiego w końcówce starcia dołożył Ben Hall. W rewanżu muszą być bardziej skoncentrowani.
Dziś losowanie Ligi Konferencji. Na kogo mogą trafić polskie kluby?
W piątkowe popołudnie odbędzie się losowanie par drużyn, które zmierzą się ze sobą o awans do 1/8 finału Ligi Konferencji. Rywali poznają między innymi polskie kluby.
Legia ponownie ukarana przez UEFA! To efekt wydarzeń podczas meczu ze Spartą
Wojskowi zostali ukarani karą finansową przez UEFA za głoszenie nieodpowiednich treści dla wydarzenia sportowego. Kwota do zapłaty wynosi blisko 14 tys. euro.