Tottenham Hotspur zameldował się w ćwierćfinale Pucharu Anglii. Londyńczycy rozgromili przed własną publicznością niżej notowane Rochdale AFC (6:1)
Tottenham awansował do półfinału Pucharu Anglii (fot. Reuters)
Podopieczni Mauricio Pochettino przed kilkunastoma dniami zremisowali niespodziewanie z Rochdale na wyjeździe i dlatego o awans do następnej rundy musieli walczyć w powtórzonym spotkaniu.
W podstawowym składzie gospodarzy zabrakło m.in. Dele Alliego, Harry’ego Kane i Christiana Eriksena, jednak wydawało się, że Tottenham nie będzie miał problemów z odniesieniem zwycięstwa.
„Spurs” zdobyli gola już w szóstej minucie, jednak po weryfikacji wideo, trafienie Erika Lameli została anulowane. W 23. minucie bramkę zdobył Son Heung-Min, a kiedy ten sam zawodnik kilka chwil później podszedł do wykonywania rzutu karnego, wydawało się, że Tottenham znajduje się na najlepszej drodze do zdobycia solidnej zaliczki. Koreańczyk popełnił jednak fatalny błąd i przy rozbiegu na moment przystanął. Sędzia bramki więc nie uznał, a zawodnika gospodarzy ukarał żółtą kartką.
Goście jeszcze przed przerwą doprowadzili do remisu, a dokonał tego Stephen Humphrys, co wprawiło Wembley w niemałą konsternację.
W drugiej części spotkania dominacja „Kogutów” nie podlegała już jednak dyskusji. Hat-tricka na swoim koncie zapisał zawodzący jak do tej pory Fernando Llorente, a po golu dołożyli Son i Kyle Walker-Peters. Londyńczycy wygrali (6:1) i to oni zagrają w 1/4 finału FA Cup.
Dekada w jednym miejscu? Jest nowy kontrakt trenera w Premier League
Arsenal przedłużył kontrakt ze swoim obecnym szkoleniowcem. Arteta zasiada na ławce ,,Kanonierów'' od 2019 roku, a jeśli wypełni nową umowę przepracuje dekadę w jednym klubie.
Polak wśród największych talentów Premier League. Wyróżnienie dla 16-latka
Jonathan Nsangou znalazł się na prestiżowej liście „Next Generation 2026” przygotowanej przez redakcję The Guardian. Brytyjski dziennik wybrał po jednym najbardziej obiecującym zawodniku z każdego klubu Premier League, urodzonym między 1 września 2009 a 31 sierpnia 2010 roku.
Krystian Bielik został ukarany przez angielską federację za wydarzenia podczas wrześniowego meczu Cardiff City z Portsmouth. Reprezentant Polski otrzymał dwa mecze zawieszenia oraz 10 tysięcy funtów grzywny.