Paris Saint-Germain odrzuciło ofertę kupna Kyliana Mbappe, jaką wystosował Real Madryt, ale nie oznacza to, iż Francuz nie trafi do stolicy Hiszpanii. Głos w całej sprawie zabrał Leonardo, dyrektor sportowy francuskiego klubu.
Mbappe chce dołączyć do Realu Madryt. (fot. Reuters)
Chęć pozyskania Mbappe przez Real od miesięcy pozostaje tajemnicą poliszynela. Florentino Perez pragnie, by 22-latek został nową gwiazdą ekipy z Santiago Bernabeu. Chce tego także sam piłkarz, który odmówił podpisania nowej umowy z PSG. To nie daje jednak za wygraną.
Zarządzający klubem z Parc des Princes otrzymali od Realu Madryt ofertę kupna Mbappe. Opiewała ona na 160 milionów euro. Została odrzucona.
Dziś na temat całej sagi wypowiedział się Leonardo. – Kylian Mbappe chce dołączyć do Realu Madryt, a my nie będziemy go przed tym powstrzymywać. Odrzuciliśmy pierwszą ofertę z Madrytu, ale jeśli nasze warunki zostaną spełnione, zobaczymy, co się wydarzy – stwierdził dyrektor sportowy PSG w rozmowie z RMC.
Brazylijczyk zaznaczył, że rozmowy z Realem Madryt nie są planowane. Przyznał też, iż paryżanie nie oddadzą Mbappe za mniej, niż sami za niego zapłacili.
Kontrakt Francuza obowiązuje tylko do końca czerwca 2022 roku. Letnie okienko transferowe zamknie się 31 sierpnia. Czyim piłkarzem Mbappe będzie 1 września?
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.