Dycha Tułacza. Nikt nie ma takiej passy, ale nie to będzie dziś najważniejsze
Sezon 2024-25 w PKO BP Ekstraklasie zainauguruje mecz Jagiellonii Białystok z Puszczą Niepołomice. Jak mistrz Polski rozpocznie starania o obronę tytułu?
Jego zdobycie przypieczętował ledwie 55 dni temu. Od tego czasu przeprowadził kilkanaście transferów przychodzących i wychodzących oraz rozegrał kilka sparingów. – Nasze nastawienie do meczu jest niezmienne, będziemy chcieli wygrać. Jest w nas duża ekscytacja, bo była przerwa, był czas na świętowanie i zamknięcie poprzedniego sezonu i czas by popracować. Chcemy być konsekwentni w drodze, którą obraliśmy w poprzednim sezonie, oczywiście rozwijać się na boisku i poza nim, rozwijać piłkarzy i drużynę. […] Wierzę w to i jestem przekonany, że od pierwszego meczu będziemy pokazywać tę twarz, którą pokazywaliśmy przez cały poprzedni sezon – powiedział w trakcie konferencji prasowej Adrian Siemieniec.
W Puszczy też działo się pod względem transferów oraz meczów kontrolnych. – Jedziemy na trudny teren do mistrza Polski, ale mamy swój plan, swoje ambicje. Wierzę, że zespół jest dobrze przygotowany, ale mecz pokaże, w którym miejscu jesteśmy – zaznaczył podczas spotkania z mediami Tomasz Tułacz.
Przed nim dziesiąty sezon prowadzenia drużyny z Niepołomic. W PKO BP Ekstraklasie żaden szkoleniowiec nie ma takiego stażu w swoim aktualnym klubie. Celem znów będzie utrzymanie.
4:1 i 3:3
Takimi wynikami zakończyły się mecze Jagiellonii i Puszczy w minionym sezonie.
Początek rywalizacji o jego spełnienie zapowiada się bardzo wymagająco. Jagiellonia to nie tylko mistrz, ale też zespół grający znakomicie na własnym stadionie i strzelający tam mnóstwo goli.
Czy nie zawiedzie w roli faworyta? A może dojdzie do niespodzianki? Odpowiedzi wieczorem, start spotkania o godzinie 18:00.
Haditaghi wściekły po słabym meczu Pogoni. „Porażka jest winą nas wszystkich”
Pogoń Szczecin w pełni zasłużenie przegrała z Legią Warszawa w poniedziałkowym starciu w PKO BP Ekstraklasa. Właściciel Dumy Pomorza grzmi po porażce swojego zespołu.
Piłkarz Legii kontuzjowany. Na razie nie wiadomo, jak długa czeka go absencja
Petar Stojanović po raz kolejny za kadencji Marka Papszuna znalazł się poza kadrą meczową Legii Warszawa. Szkoleniowiec ekipy z Łazienkowskiej wyjaśnił powody, dla których Słoweniec nie wybrał się z zespołem do Szczecina.