Robert
Lewandowski zdobył dwie bramki dla Bayernu Monachium w sobotnim
meczu czwartej kolejki Bundesligi. Mistrzowie Niemiec przed własną
publicznością wygrali 4:0 z FSV Mainz.
Foto: Reuters
Od
samego początku sobotniego spotkania rozgrywanego w Monachium
dominacja gospodarzy nie podlegała jakiejkolwiek dyskusji. Bayern wyszedł na
prowadzenie w 11. minucie zmagań: po uderzeniu Thomasa Muellera
piłka odbiła się jeszcze od Arjena Robbena, po czym wpadła do
siatki.
Pierwszy
gol został zapisany na konto Robbena, podobnie jak trafienie numer
dwa dla Bayernu. W 23. minucie gry holenderski skrzydłowy efektownie
wykorzystał sytuację „sam na sam” z bramkarzem Mainz.
Kapitalnym prostopadłym podaniem popisał się w tej akcji Joshua
Kimmich.
Druga
połowa tego meczu należała już do Roberta Lewandowskiego. Pięć
minut po przerwie reprezentant Polski dobrze odnalazł się w polu
karnym gości i po świetnym zagraniu Muellera ze skrzydła skierował
piłkę do bramki.
Niespełna
kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry Lewandowski ustalił
wynik zawodów na 4:0 dla Bayernu. Kimmich (co za mecz tego
zawodnika!) precyzyjnie zacentrował w pole karne, a polski snajper
mocnym strzałem głową zmusił bramkarza Rene Adlera do
kapitulacji.
Po
spotkaniu z Mainz Robert Lewandowski ma już na koncie pięć goli
strzelonych w tym sezonie Bundesligi. Polak został w sobotę
samodzielnym liderem klasyfikacji najlepszych snajperów ligi
niemieckiej.
Historyczny debiut trenerki w Bundeslidze. Jak wypadł Union Berlin pod wodzą Marie-Louise Ety?
W Berlinie napisała się historia. Po raz pierwszy w historii zespół z TOP5 poprowadziła kobieta. Marie-Louise Eta zadebiutowała w roli trenera Unionu Berlin. Drużyna pod wodzą 34-latki przegrała z Wolfsburgiem.
Manuel Neuer nigdy nie został nowym Oliverem Kahnem. Stał się kimś znacznie lepszym
Transfer Manuela Neuera do Bayernu wykraczał daleko poza klubowe gabinety. Dyskutowano o nim nie tylko na trybunach, ale stał się sprawą quasi polityczną. Dla kibiców Schalke był reinkarnacją Judasza, dla fanów Bayernu najemnikiem i uzurpatorem niegodnym miejsca w ich klubie.
Żukowski znów strzela i oddaje hołd Jackowi Magierze [WIDEO]
Mateusz Żukowski ma fantastyczny sezon i zaliczył już szesnastego gola dla swojej drużyny w tym sezonie. Po bramce Polak oddał hołd Jackowi Magierze. Żukowski prowadzony był przez trenera Magierę w Śląsku Wrocław.