Piłkarze Southampton mogą być już praktycznie pewni utrzymania w Premier League. Święci pokonali na wyjeździe Watford (3:1), a pełne 90 minut na boisku spędził Jan Bednarek,który strzelił gola samobójczego.
Danny Ings poprowadził Świętych do zwycięstwa (fot. Reuters)
Obie drużyny nie mogły być przed niedzielnym meczem pewne utrzymania w elicie. W dużo lepszej sytuacji znajdowali się piłkarze Southampton, którzy w przypadku zwycięstwa na Vicarage Road mieliby na swoim koncie 40 punktów, a jak pokazuje praktyka poprzednich sezonów, właśnie taka liczba „oczek” daje gwarancję utrzymania.
W równie komfortowej sytuacji nie znajdował się Watford, który miał tylko punkt przewagi nad strefą zagrożoną degradacją. Nic więc dziwnego, że popularne Szerzenie interesowała tylko i wyłącznie pełna pula, która okazałaby się dla nich sporym oddechem przed decydującymi tygodniami walki o pozostanie w Premier League.
Ku rozczarowaniu miejscowych kibiców, spotkanie zaczęło się dla gospodarzy w najgorszy możliwy sposób. Minął bowiem zaledwie kwadrans, a już Southampton był na czele rywalizacji. William Smallbone obsłużył dobrym podaniem Danny’ego Ingsa, a ten podciągnął pod kole karne Watfordu i uderzył płasko, wykorzystując naturalną zasłonę z rywala. Ben Foster nie zdołał obronić i Świeci wyszli na prowadzenie.
Gospodarze mieli problem ze złapaniem odpowiedniego rytmu i niemal wszystkie ich ataki były tłumione w zarodku przez gości. Bardzo dobrze w defensywie Świętych spisywał się wspomniany Jan Bednarek, który wraz z kolegami z formacji obronnej nie pozwalał rywalom na zbyt wiele.
Im bliżej końca zawodów, tym Watford coraz więcej rzucał na szalę i podejmował większe ryzyko. Problem w tym, że niewiele z tego wszystkiego wynikało. Piłkarze Southampton prezentowali bowiem lepszy i bardziej dojrzalszy futbol, czekając przy okazji na swoją szansę zamknięcia spotkania.
Ta nadarzyła się w 69. minucie. Ogromny błąd popełnił Foster, który chcąc podać do partnera zespołu, wyrzucił piłkę wprost pod nogi Ingsa. Ten z prezentu skorzystał i po lekkim rykoszecie podwyższył celnym strzałem prowadzenie swojej drużyny.
⚽ Danny Ings is the first player to reach ???? PL away goals this season
— Sky Sports Statto (@SkySportsStatto) June 28, 2020
Pomocną dłoń do gospodarzy wyciągnął w końcówce Bednarek, który po dośrodkowaniu z lewej strony boiska niefortunnie trącił piłkę i pokonał własnego bramkarza. Jak się jednak okazało, Święci bardzo szybko „zgasili” optymizm Watfordu. Dokonał tego James Ward-Prowse, który znakomicie przymierzył z rzutu wolnego i ostatecznie zamknął rywalizację na Vicarage Road.
Rezultat zmianie już nie uległ i po ostatnim gwizdku sędziego ręce w geście triumfu mogli wznieść piłkarze Southampton, którzy są już pewni utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Co za start Manchesteru United! Liverpool przegrywa już 0:2 [WIDEO]
Matheus Cunha otwiera wynik meczu Manchesteru United z Liverpoolem. Brazylijczyk trafia na 1:0 już w 7. minucie, a kilka minut później na 2:0 podwyższył Benjamin Sesko.