Drugi z czterech zaplanowanych na niedzielę meczów ligi angielskiej zakończył się niespodzianką. Manchester United potknął się na The Hawthors, jedynie remisują z broniącym się przed spadkiem West Bromwich Albion (1:1).
David De Gea uratował swój zespół przed porażką (fot. Reuters)
Murowanymi faworytami do zgarnięcia trzech punktów byli oczywiście goście z Manchesteru i kto wie, czy nie poczuli się oni zbyt pewnie, ponieważ zanim mecz się na dobre rozpoczął, Czerwone Diabły już musiały gonić przeciwnika.
W drugiej minucie świetnie w polu karnym Manchesteru znalazł się Mbaye Diagne, który wyskoczył do dośrodkowania i głową skierował piłkę do siatki. Powtórki pokazały, że piłkarz West Bromwich mógł faulował przy próbie strzału rywala, jednak sędzia przewinienia się nie dopatrzył i gola uznał.
Wydawało się, że goście rzucą się na gospodarzy, jednak ci nie zamierzali tanio sprzedawać swojej skóry i dzielnie stawiali czoła wyżej notowanemu rywalowi.
Piłkarze Ole Gunnara Solskjera dominowali i szukali swoich szans, aż w końcu dopięli celu. Kilka chwil przed zakończeniem pierwszej połowy piłkę ze skrzydła dośrodkował Luke Shaw, a w polu karnym West Bromu idealnie znalazł się Bruno Fernandes, który uderzył z woleja i doprowadził do wyrównania.
83 – After just 83 seconds, Mbaye Diagne has scored the earliest Premier League goal conceded by Manchester United since Christian Eriksen’s 11 second strike in January 2018. Shocked. pic.twitter.com/0IOTfBiApQ
Manchester United naciskał i chciał jak najszybciej strzelić drugiego gola, ale nie było to łatwe. The Baggies momentami desperacko się bronili i utrzymywali korzystny rezultat.
Do sporej kontrowersji doszło w 63. minucie, kiedy to Semi Ajayi sfaulował przed własną bramką rywala. Sędzia uznał, że przewinienia tam finalnie nie było, ale jak pokazały powtórki, analiza i tak była niepotrzebna, ponieważ Harry Maguire znajdował się w momencie podania na spalonym.
Solskjer próbował roszad w swoim zespole, jednak Manchester United miał tego dnia zbyt mało argumentów i nie potrafił zdobyć drugiego gola. Bliski szczęścia był z kolei Diagne, który minął Maguire’a i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. De Gea zdołał jednak obronić, a jakby tego było mało, drugą interwencją zdjął piłkę z głowy zawodnika West Bromu, ratując Manchester przed utratą bramki.
Wynik finalnie zmianie już nie uległ i po końcowym gwizdku to gospodarze mogli się cieszyć z wywalczenia cennego punktu. Dla gości taki wynik to z pewnością spore rozczarowanie.
The Blues ogłaszają nowy nabytek! Czy będzie drugim Ronaldo?
Geovany Quenda został nowym graczem Chelsea. To młoda perełka portugalskiego futbolu, który podobnie jak CR7 przechodzi ze Sportingu do Premier League. 19-latek nie kryje zadowolenia ze swojego nowego pracodawcy.