Dokładnie dwa lata temu Emiliano Sala zginął tragicznie w katastrofie samolotu. Piłkarz finalizował swój transfer do z Nantes do Cardiff.
Dwa lata po śmierci Emiliano Sali. (foto: Reuters)
Dokładnie 21 stycznia 2019 roku argentyński zawodnik zginął tragicznie w katastrofie lotniczej. Do zdarzenia doszło nad kanałem La Manche, pilot stracił kontrolę nad maszyną i maszyna runęła w Cieśninę Katelańską. Ciało piłkarza znaleziono dopiero po jakimś czasie. Ciała sterującego maszyną do dziś nie odnaleziono.
Emiliano Sala był w trakcie zmiany klubu. Cardiff dogadało się z Nantes i wszystko zostało już sfinalizowane. Argentyńczyk wynajął prywatny czarter i leciał podpisać nową umowę. Niestety nie złożył parafki pod przygotowanym dokumentem.
Do dziś istnieje wiele znaków zapytania w związku z tym dramatycznym incydentem. Mijają dwa lata i wciąż tak na prawdę nie wiadomo, co było przyczyną katastrofy i w jakich okolicznościach Sala zmarł. Rodzina Argentyńczyka żąda wznowienia śledztwa, aby po tak długim czasie poznać całą prawdę o tragicznym wypadku.
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?
Reprezentacja Polski straci potencjalnego reprezentanta? Otrzymał powołanie
Julian Zakrzewski Hall był piłkarzem przymierzanym do reprezentacji Polski ze względu na swoje korzenie. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że nie będzie mu dane zagrać w biało-czerwonych barwach.