Dominik Nagy, który zimą bieżącego roku został wypożyczony z Legii Warszawa do Panathinaikosu Atenu, najprawdopodobniej wróci do stolicy Polski. Utytułowany grecki klub bowiem nie posiada odpowiednich środków pienieżnych, aby wykupić węgierskiego pomocnika na stałe.
Nagy najprawdopodobniej znów będzie przywdziewać koszulkę z „elką” na piersi. (fot. Piotr Kucza)
O sprawie poinformował dziennikarz Onetu – Przemysław Gajzler. Według jego informacji transferowy budżet na przyszły sezon Panathinaikosu nie będzie w ogólnie istniał.
Decydenci popularnych „Koniczynek” nie mają zamiaru poświęcać „ani jednego euro” na letnie wzmocnienia. To zrozumiała decyzja, ponieważ od dłuższego czasu „Panata” boryka się z problemami finansowymi.
Mimo wszystko mniej lub bardziej udanie udawało im się wiązać koniec z końcem, ale kryzys wywołany epidemią koronawirusa mocno nadszarpnął lichą kondycją finansową, dlatego celem nadrzędnym w obozie Panathinaikosu jest uniknięcie najgorszego – permanentnego bankructwa.
Nagy trafił do stolicy Grecji w styczniu bieżącego roku na zasadzie półrocznego wypożyczenia z opcją wykupu na stałe. „Legioniści” chcieli wówczas definitywnie sprzedać reprezentanta Węgier, lecz ze względu na brak zadowalających ofert, przystali na propozycję Greków.
W barwach Panathinaikos Nagy ośmiokrotnie zameldował się na placu gry. Zanotował jednego gola i tyle samo asyst.
Mazurek z wyróżnieniem w Austrii. Tak wspomina swoje początki
Bartosz Mazurek został wybrany piłkarzem września w Red Bull Salzburg. — Jak pojechałem, to z pierwszych treningów schodziliśmy na kolanach — wspominał 19-latek w rozmowie z rmf24.pl.
Co za kwota! Pietuszewski na czele rankingu najdroższych nastolatków
Szwajcarskie obserwatorium piłkarskie (CIES Football Observatory) opublikowało ranking najdrożej wycenianych nastolatków, którzy występują poza pięcioma najmocniejszymi ligami świata. Na fotelu lidera tej klasyfikacji uplasował się Oskar Pietuszewski.