Dominik Nagy, który zimą bieżącego roku został wypożyczony z Legii Warszawa do Panathinaikosu Atenu, najprawdopodobniej wróci do stolicy Polski. Utytułowany grecki klub bowiem nie posiada odpowiednich środków pienieżnych, aby wykupić węgierskiego pomocnika na stałe.
Nagy najprawdopodobniej znów będzie przywdziewać koszulkę z „elką” na piersi. (fot. Piotr Kucza)
O sprawie poinformował dziennikarz Onetu – Przemysław Gajzler. Według jego informacji transferowy budżet na przyszły sezon Panathinaikosu nie będzie w ogólnie istniał.
Decydenci popularnych „Koniczynek” nie mają zamiaru poświęcać „ani jednego euro” na letnie wzmocnienia. To zrozumiała decyzja, ponieważ od dłuższego czasu „Panata” boryka się z problemami finansowymi.
Mimo wszystko mniej lub bardziej udanie udawało im się wiązać koniec z końcem, ale kryzys wywołany epidemią koronawirusa mocno nadszarpnął lichą kondycją finansową, dlatego celem nadrzędnym w obozie Panathinaikosu jest uniknięcie najgorszego – permanentnego bankructwa.
Nagy trafił do stolicy Grecji w styczniu bieżącego roku na zasadzie półrocznego wypożyczenia z opcją wykupu na stałe. „Legioniści” chcieli wówczas definitywnie sprzedać reprezentanta Węgier, lecz ze względu na brak zadowalających ofert, przystali na propozycję Greków.
W barwach Panathinaikos Nagy ośmiokrotnie zameldował się na placu gry. Zanotował jednego gola i tyle samo asyst.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.