Przejdź do treści
Dogrywka z Mariuszem Lewandowskim. Osiem kilogramów obywatela więcej

Polska Reprezentacja Polski

Dogrywka z Mariuszem Lewandowskim. Osiem kilogramów obywatela więcej

Wielokrotny reprezentant Polski, zdobywca Pucharu UEFA, pięciokrotny mistrz Ukrainy, Piłkarz Roku według Tygodnika „Piłka Nożna” w 2009, człowiek, który dla polskiego futbolu… właściwie przestał istnieć. Jeszcze w 2013 roku do kadry powołał go Waldemar Fornalik, niedługo potem osiedlił się w Dubaju.

Mariusz Lewandowski zapisał piękną kartę w historii polskiego futbolu

Najlepsi na świecie 1956-2016. Król – KLIKNIJ!

rozmawiał Przemysław PAWLAK

– Co słychać?
– Wszystko w porządku, dzieci rosną – mówi Mariusz Lewandowski. – Przygodę z piłką właściwie skończyłem, nadszedł czas na kolejny etap życia. Grunt to być dobrze do niego przygotowanym, trzeba rozwijać się.

– Mówi pan: przygodę z piłką właściwie skończyłem. To skończył pan czy pan nie skończył, bo jasna deklaracja nie padła?

– Wycofałem się trochę po cichu, rzeczywiście tak było. Moim zamiarem to jednak nie było. Miałem w głowie myśli, że jeśli pojawi się fajna oferta, być może z niej jeszcze skorzystam. Tyle że mimo kilku zapytań jednak nie skorzystałem i już raczej nie skorzystam. Natomiast jeśli chodzi o oficjalne zakończenie kariery jakimś przyjemnym dla kibiców meczem – niedawno Zagłębie Lubin proponowało mi organizację takiego spotkania. I zdecyduję się, pozostaje jeszcze kwestia ustalenia dobrego terminu. Dla mnie i dla zawodników, których chciałbym zaprosić, żeby kibice w efekcie dostali fajne show. Niczego w życiu nie robiłem na łapu-capu, zawsze starałem się podchodzić do różnych tematów z głową, aby wszystko miało ręce i nogi. I to też, tak to widzę.

– Nie było możliwości pogrania jeszcze w piłkę choćby w Zjednoczonych Emiratach Arabskich?
– Nie było. W Dubaju gram już tylko czysto rekreacyjnie. Osiem kilogramów obywatela jest też więcej, ponad dwa lata profesjonalnie nie uprawiam piłki nożnej, więc żeby dojść do pełnej sprawności, musiałbym pewnie poświęcić ze trzy miesiące. Inna sprawa, że to wcale nie jest niemożliwe, pytanie czy jest sens? Żeby w dobrej formie pokazać się w meczu pożegnalnym, może być, ale czy jest mi to potrzebne, żeby pokopać na poważnie w kilku spotkaniach – na pewno nie

– Przestał pan grać w piłkę w wieku 34 lat. Wcześnie.

– Mogłem jeszcze pograć, to prawda. Mało tego, wciąż czuję się na siłach. Zwłaszcza że poziom ligi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich na kolana nie rzuca… Nie byłoby więc pewnie wyjątkowo trudno załapać się tu do jakiegoś klubu. Niczego nie lubię jednak robić nie na sto procent. Wejść do klubu, podpisać kontrakt, żeby po prostu zarabiać, a nie oddawać się temu w całości – to by nie miało sensu. Wychodzę z założenia, że jak nie mogę z siebie dać maksa w danym temacie, lepiej w ogóle się za to nie zabierać. Jeżeli nie jesteś gotowy na sto procent, oszukujesz siebie, kibiców, ludzi, którzy ci zaufali. Grać, żeby grać, to nie dla mnie. Wolę sobie wieczorkiem pokopać z kolegami. W trakcie kariery występowałem jednak praktycznie co trzy dni, wielu tematów nie mogłem więc należycie dopilnować czy ich w ogóle widzieć. Były sprawy, wpływały na przyszłość moją i mojej rodziny, które musiałem uporządkować. Zdecydowałem, że to jest czas, aby piłka zeszła na drugi plan.

– O co chodziło?

– Cenię sobie prywatność, moi bliscy wiedzą w czym była rzecz i niech tak zostanie. Mogę powiedzieć, że zawsze najważniejsza była dla mnie rodzina.

– A dlaczego postanowił pan na stałe osiedlić się w Dubaju?

– Nie można się bać podejmowania trudnych decyzji, ja podjąłem i dziś jestem zadowolony. Jak wyjeżdżałem na Ukrainę też wszyscy pukali się w czoło, no i co? Przeżyłem. Źle na tym nie wyszedłem. W Dubaju też przeżyję. Żonie bardzo podoba się to miasto. Synowie są z kolei zadowoleni ze szkoły brytyjskiej, do której chodzą. Mają dobre warunki do kształcenia się i rozwoju. Gdybyśmy wrócili do mojego rodzinnego miasta, dzieci nie miałyby takich warunków. Musielibyśmy i tak poszukać innego miejsca do zamieszkania. Głównie chodziło więc o synów. A babcie regularnie nas odwiedzają, nie ma z tym problemu. Podobnie jak przyjaciele. Śmiejemy się z żoną, że nasz dom to taki trochę dom wypoczynkowy, czasem nie wiemy czy jesteśmy jeszcze w Polsce czy już w Dubaju… Różnicę robi tylko pogoda. W każdym razie to Polska jest naszym krajem i tak pozostanie.

– Przyjaciele, czyli na przykład Robert i Anna Lewandowscy, wasze wspólne zdjęcia pojawiały się na Instagramie.

– Znaleźliśmy wspólny język, przyjaźnimy się od lat. Od czasów, kiedy Robert grał jeszcze w Lechu Poznań. Lewi trzymają się razem, to jest dobre. Szanowałem Roberta, kiedy wchodził do reprezentacji Polski widziałem, że to ułożony chłopak, on chyba z kolei doceniał, iż starałem się mu pomóc w tych pierwszych krokach w kadrze. Czy bawimy się razem, czy odpoczywamy, zawsze jest miło spędzić czas we wspólnym towarzystwie.

– Wrzucał pan też zdjęcia z Willianem, dziś zawodnikiem Chelsea Londyn.

– Bo znamy się znakomicie, graliśmy razem kilka lat w Szachtarze. Skromny chłopak, rozbrajał sytuację tym swoim białym uśmiechem. W naszej znajomości nie ma jednak niczego niezwykłego. Pewnie jak ktoś popatrzy na to z boku, może sobie pomyśleć: wow, zna tego i tego. Ale to tak nie działa, jak siedziałeś z tymi ludźmi przy jednym stole, nie podchodzisz tak do tego zagadnienia. Tak samo ma Jurek Dudek, który zna cały Real Madryt czy właśnie Robert Lewandowski. Nie ma w tym więc nic nadzwyczajnego, że zawodnicy, z którymi grałem, odwiedzając Dubaj, odwiedzają przy okazji mnie.

– Brał pan pod uwagę Ukrainę, jako miejsce, w którym mógłby pan osiąść na stałe? Spędził pan tam ponad 10 lat.

– Nie braliśmy pod uwagę takiej możliwości. Ukraina podobała nam się jako kraj, mamy do niego duży szacunek za to co w nim osiągnęliśmy, zrobiliśmy, przeżyliśmy, ale na dłuższą metę życie na Ukrainie nie miałoby sensu.

– Dlaczego?

– Choćby dlatego, że sąsiadem Ukrainy jest Polska, kraj dużo bardziej rozwinięty. Synowie mieliby się uczyć w szkole ukraińskiej? W Dubaju mówimy o zupełnie innych perspektywach dla nich, o innym świecie.

-Swoją drogą, co pan robi w Dubaju? Prowadzi pan interesy, czy po prostu żyje z procentów, większość kariery spędził pan w Szachtarze Donieck, trudno było dobrze nie zarobić?

– Nie lubię rozmawiać o pieniądzach. Dla mnie to też sfera prywatna. To co robię, niech zostanie dla mnie i moich bliskich.

– Ma pan jeszcze jakieś związki z futbolem?

– Robię papiery trenerskie, niedługo będę zdawał najwyższą licencję UEFA PRO. Liczę, że w przyszłości będą mógł poświęcić piłce nieco więcej czasu. Wcale niekoniecznie w Europie, może również na rynku azjatyckim.

– Propozycja z Polski, dajmy na to, z Zagłębia Lubin, byłaby dla pana atrakcyjna?

– Na razie mam inne plany. Ale nigdy niczego nie wykluczam. Życie pisze tak różne scenariusze, że żadna deklaracja w tym momencie nie będzie odpowiednia. Dziś mogę myśleć jedno, ale jutro pod wpływem jakichś zdarzeń drugie.

– A nie chciał pan zostać na przykład ekspertem lub komentatorem meczów w telewizji? To popularne wśród byłych zawodników.

– Nie nadaję się do tego. Jestem za bardzo impulsywny. Co chwilę byłoby tylko: pi, pi, pi. No chyba że nie komentowałbym na żywo.

– Grający w Arabii Saudyjskiej Adrian Mierzejewski opowiadał niedawno na łamach „PN” o różnych codziennych problemach, z którymi musi borykać się człowiek wychowany w innej kulturze, ale mieszkający w arabskim kraju. A jak się panu żyje w Dubaju?

– To dwa zupełnie inne światy. Mierzej jest w mieście zdecydowanie bardziej ortodoksyjnym. Zjednoczone Emiraty Arabskie są bodaj najbardziej otwartym krajem z wszystkich arabskich. W Dubaju w porównaniu z innymi arabskimi miastami panuje najbardziej europejski klimat. Na przykład kobiety mogą chodzić po ulicach normalnie ubrane, może ktoś zwróciłby uwagę, gdyby jakaś pani miała zbyt krótką spódnicę lub za duży dekolt. Jest normalnie. Co mi się podoba w tym kraju, trzeba respektować ich zasady, ale oni też respektują zasady obcokrajowców. Przestępczość? Wszędzie znajdą się chętni do robienia dużych przekrętów, ale tu generalnie jest znikoma. Bezpieczeństwo? Na bardzo wysokim poziomie, i to również zdecydowało o tym, że przenieśliśmy się do Dubaju. Bo to co dzieje się, wydawać by się mogło w cywilizowanym świecie, mam na myśli zeszłotygodniowe zamachy terrorystyczne w Belgii, fakt, że nie można temu zapobiec, dla mnie jest niepojęte.

– Czyli generalnie dobrze się panu tam układa. Zresztą zdjęcia na Instagramie zdają się to potwierdzać. Można odnieść wrażenie, że żyje pan na bardzo wysokim poziomie. W co pan inwestował w trakcie kariery?

– Zdjęcia nie zawsze odzwierciedlają rzeczywistość… Staram się, żeby rodzina była zdrowa i zadowolona, reszta jest mniej istotna. A co do inwestycji, niech każdy decyduje o sobie. Lepiej być kowalem swojego losu, żeby potem ewentualnie mieć pretensje do siebie, a nie do kogoś innego. Doradcy zawsze pojawiają się przy piłkarzach. Najważniejsze to otoczyć się właściwymi ludźmi, tymi uczciwymi. Bo jak wejdziesz w układ z oszustem, nic ci nie pomoże. W trakcie kariery i po karierze. Na piłkarza czyha dużo pokus i… dużo hien. Tylko czekają, żeby kosztem twoich ciężko zarobionych pieniędzy, samemu się nachapać.

-Ile razy spotkał się pan z takimi sytuacjami, ile razy ktoś chciał na panu zarobić?

– Dużo. Ci wszyscy doradcy pojawiają się niemal ze wszystkich stron, swoje pomysły przedstawiają tylko w różowych barwach. Sam już nie wiesz co jest korzystne, a co nie. Ja na szczęście mam mądrą żonę, która potrafi zaciągnąć mi hamulec. I najlepsze interesy, które zrobiliśmy, to były jej interesy, bo moje nie za bardzo wypalały. Żona zna się na tym, ma dobre wyczucie do biznesu. Dobrze, że możemy się uzupełniać.


Wywiad ukazał się w ostatnim numerze Tygodnika „Piłka Nożna”

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 37/2026

Nr 37/2026

Polska Reprezentacja Polski

Koniec z tym wstydem! Reprezentacja Polski przestanie być bezdomna!

Polski Związek Piłki Nożnej wydzierżawił boisko do treningów dla reprezentacji Polski. To oznacza, że kadra wkrótce skończy tułaczkę pomiędzy różnymi obiektami, a trenować będzie w jednym miejscu. O szczegółach opowiada Przemek Pawlak.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Robert Lewandowski 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Jutro powołania do reprezentacji Polski. To warto wiedzieć

W piątek selekcjoner Jan Urban ogłosi powołania na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski. Oto, co warto wiedzieć.

2026.06.03, Warszawa, mecz towarzyski Polska - Nigeria, Polska - Nigeria, 
N/z Trener Jan Urban (POL)
Foto Tomasz Jastrzebowski / Foto Olimpik / PressFocus

***

2026.06.03, Warsaw, friendly match Poland vs Nigeria, Polska - Nigeria
Coach Jan Urban (POL)
Credit: Tomasz Jastrzebowski / Foto Olimpik / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Lewandowski rozwiał wątpliwości ws. swojej obecności na najbliższym zgrupowaniu kadry. „Od początku nie było takiego założenia”

Robert Lewandowski odniósł się w rozmowie z portalem „WP Sportowe Fakty” do plotek w sprawie swojej obecności na zbliżającym się zgrupowaniu reprezentacji Polski. Jak się okazuje, informacje, jakoby kapitan naszej kadry narodowej był do dyspozycji Jana Urbana tylko w jednym meczu, są nieprawdziwe.

CHICAGO, USA - September 9: Robert Lewandowski (9 Chicago Fire FC) in action during the Major League Soccer game between Chicago Fire FC and Inter Miami CF at Soldier Field on Wednesday September 9 in Chicago, USA (Photo by Shaina Benhiyoun/SPP/Sipa USA)
2026.09.09 Chicago
pilka nozna amerykanska liga MLS
Chicago Fire FC - Inter Miami CF
Foto Sports Press Photo/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Kiepskie wieści. Reprezentant Polski kontuzjowany

Nienajlepsze wieści w sprawie stanu zdrowia Przemysława Frankowskiego napływają z Francji. 51-krotny reprezentant naszego kraju nabawił się kontuzji, co stawia pod znakiem zapytania jego obecność na zbliżającym się zgrupowaniu kadry.

Przemyslaw FRANKOWSKI (Stade Rennais) lors du match LOSC Lille vs Stade Rennais, Ligue 1 J17, Decathlon Arena stade Pierre Mauroy, le 3 janvier 2026 - photo Laurent Sanson / PsnewZ - Photo :  Laurent SANSON / PsnewZ / Laurent Sanson / Psnewz / SIPA /00320016_0116//Credit:PSNEWZ/SIPA/2601032304
2026.01.03 Lille
pilka nozna liga francuska
Lille OSC - Stade Rennes
Foto PSNEWZ/SIPA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Liga Narodów

Rywal Polski podał kadrę na mecze Ligi Narodów. Jest przedstawiciel PKO BP Ekstraklasy

Graham Potter, selekcjoner reprezentacji Szwecji, ogłosił kadrę na mecze Ligi Narodów, które zostaną rozegrane na przełomie września i października.

2026.09.06 Poznan
Pilka nozna Ekstraklasa sezon 2026/2027
Lech Poznan - Rakow Czestochowa
N/z Patrik Walemark
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.09.06 Poznan
Football Polish Ekstraklasa season 2026/2027
Lech Poznan - Rakow Czestochowa
Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej