Robert Lewandowski był jednym z bohaterów spotkaniu z Arsenalem. Jego Bayern Monachium rozgromił Kanonierów aż (5:1), a Polak strzelił gola i zapisał na swoim koncie asystę. Dobra postawa „Lewego” miała oczywiście przełożenie na jego pomeczowe noty.
Robert Lewandowski dołożył swoją cegiełkę do efektownego zwycięstwa (fot. Łukasz Skwiot)
Napastnik Bayernu rozpoczął mecz w podstawowym składzie i miał swój wymierny wkład w efektownym zwycięstwie swojej drużyny. Do ładnego gola głową, Lewandowski dorzucił również piękną asystę przy trafieniu Thiago Alcantary.
Serwis „WhoScored.com” przyznał kapitanowi reprezentacji notę (7,9), która była jedną z najwyższych w ekipie gospodarzy. Lepiej ocenieni zostali jedynie wspomniany Alcantara (9,8), Arjen Robben (8,7) i Arturo Vidal (8,1). Nota Lewandowskiego byłaby zapewne wyższa, gdyby nie fakt, że to właśnie po jego faulu Arsenal otrzymał rzut karny.
Dobra notę polskie snajper otrzymał również od fachowców serwisu „Goal.com”, którzy wycenili jego grę na (3,5) w pięciostopniowej skali. „Pierwsza połowa nie była zbyt udana w jego wykonaniu, ale po przerwie był znakomity. Sprawiał rywalom wiele problemów i to właśnie on strzelił gola, który dał Bayernowi prowadzenie” – czytamy w uzasadnieniu.
W tym przypadku na wyższe noty od Lewandowski zapracowali sobie jedynie Philipp Lahm (4,0), Thiago Alcantara (4,5) i Arjen Robben (4,0).
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.