Czyżby era Arsene’a Wengera w Arsenalu dobiegała jednak powoli do końca? Taki właśnie scenariusz kreśli Chris Mular, który – jeśli ktoś śledzi regularnie jego profile społecznościowe – posiada bardzo dobre informacje z Emirates Stadium. Jego zdaniem, los francuskiego menedżera będzie przesądzony, jeśli „Kanonierom” nie uda się zakwalifikować do kolejnej edycji Ligi Mistrzów.
Czy era Wengera w Arsenalu dobiega powoli do końca? (fot. Jaison Cairnduff / Reuters)
Wenger od dłuższego czasu nie ma dobrej passy. W ostatnich sezonach jego Arsenal wygrał co prawda aż trzy Puchary Anglii, ale dużo gorzej mu się wiodło w Premier League i rozgrywkach europejskich. W ubiegłym sezonie londyńczycy nie zdołali nawet wywalczyć awansu do Champions League i niewykluczone, że podczas obecnej kampanii będzie podobnie.
Aktualnie Arsenal plasuje się na szóstej pozycji w ligowej tabeli ze stratą już dziesięciu punktów do czwartego Tottenhamu. To spora różnica, szczególnie jeśli spojrzy się na formę drużyny Wengera w ostatnich tygodniach.
Nic więc dziwnego, że włodarze klubu, którzy do tej pory sprzyjali Francuzowi, mogą powoli dojrzewać do zmian. Mular uważa, że brak kwalifikacji do Ligi Mistrzów będzie równoznaczny ze zwolnieniem Wengera, mimo jeszcze roku obowiązywania jego kontraktu.
„Z tego co wiem, to Josh Kroenke przybył do Londynu i będzie w nim przebywał do końca sezonu. Właściciele Arsenalu badają dokładnie struktury kluby i powoli przygotowują grunt na życie po erze Arsene’a Wengera. Głównym faworytem do przejęcia stanowiska menedżera jest obecnie Mikel Arteta” – napisał Mular.
„Sprawa jest prosta. Wenger zostanie zwolniony, jeśli nie uda mu się awansować z Arsenalem do następnej edycji Champions League” – dodał.
Doświadczony Francuz jest menedżerem Arsenalu od 1996 roku.
Dekada w jednym miejscu? Jest nowy kontrakt trenera w Premier League
Arsenal przedłużył kontrakt ze swoim obecnym szkoleniowcem. Arteta zasiada na ławce ,,Kanonierów'' od 2019 roku, a jeśli wypełni nową umowę przepracuje dekadę w jednym klubie.
Polak wśród największych talentów Premier League. Wyróżnienie dla 16-latka
Jonathan Nsangou znalazł się na prestiżowej liście „Next Generation 2026” przygotowanej przez redakcję The Guardian. Brytyjski dziennik wybrał po jednym najbardziej obiecującym zawodniku z każdego klubu Premier League, urodzonym między 1 września 2009 a 31 sierpnia 2010 roku.
Krystian Bielik został ukarany przez angielską federację za wydarzenia podczas wrześniowego meczu Cardiff City z Portsmouth. Reprezentant Polski otrzymał dwa mecze zawieszenia oraz 10 tysięcy funtów grzywny.