Sprawdził się mało optymistyczny scenariusz. Jude Bellingham ucierpiał w sobotnim meczu przeciwko Gironie i będzie zmuszony pauzować kilka tygodni.
Real Madryt przez pewien czas będzie musiał radzić sobie bez swojej topowej gwiazdy, Jude Bellinghama. W trakcie ostatnie meczu ligowego z Gironą Anglik ucierpiał w starciu z rywalem. Nienaturalnie wygiął się staw skokowy i gracz Los Blancos potrzebował interwencji medycznej. Co ciekawe Bellingham wrócił do gry i kilka chwil później wpisał się na listę strzelców, ale protekcyjnie został zmieniony przez Carlo Ancelottiego.
Bellingham przeszedł serię badań i potwierdzono kontuzję. Real Madryt w oficjalnym komunikacie podał, że zdiagnozowano u niego skręcenie wysokiego stopnia w lewej kostce i uraz jest pod ciągłą obserwacją.
Nie podano dokładnej daty powrotu lidera klasyfikacji strzelców w LaLiga, jednak dziennikarze uważają, że przerwa potrwa maksymalnie miesiąc. Madryccy dziennikarze precyzują, że przerwa potrwa 2-3 tygodnie. Sztab medyczny Realu będzie ostrożnie wprowadzał młodego Anglika do gry i pośpiechu z tym nie będzie.
Wygląda więc na to, że powrót pomocnika będzie miał miejsce dopiero na rewanżowe starcie z Lipskiem w Lidze Mistrzów, które odbędzie się 6 marca.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.