Dlaczego w Białymstoku doszło do skandalu z VAR? Sensacyjne kulisy sytuacji
W niedzielnym meczu Jagiellonii Białystok z Rakowem Częstochowa doszło do skandalicznej sytuacji z udziałem systemu VAR, który w pierwszych minutach meczu nie działał. Dlaczego tak się stało?
Już na początku spotkania system VAR nie funkcjonował tak jak powinien. Sędzia Jarosław Przybył zgłosił trenerom obu zespołów, że jest problem z komunikacją z wozem VAR. Nie pytał ich jednak o zgodę, czy mecz może się rozpocząć bez systemu wideoweryfikacji. Zarówno Adrian Siemieniec jak i Marek Papszun nie byli poinformowani, że jest problem z monitorem, z którego miałby korzystać sędzia główny.
Sytuacja mogłaby przejść bez echa gdyby nie rzut karny podyktowany dla Rakowa. Na początku spotkania Michael Ameyaw wymusił jedenastkę i sędzia Przybył dał się nabrać na zachowanie reprezentanta Polski. VAR nie interweniował, bo sędzia nie mógłby podejść do monitora.
Co było przyczyną niedziałającego monitora? Jak informuje Adam Zakrzewski, który był reporterem Canal+ Sport na tym meczu, problemem był… kabel.
🆘 Dlaczego na meczu w Białymstoku nie działał monitor VAR? Nie działał kabel od monitora❗️ Wina leży wyłącznie po stronie PZPN, ponieważ wozy są ich własnością. Livepark wielokrotnie zgłaszał, że kable, które w wozach są od początku używania VAR, powinny być już wymienione. 1/2
Problem z komunikacją również występował, ale nie była to główna przyczyna braku interwencji. Najlepszym dowodem na to jest sytuacja z doliczonego czasu gry, kiedy problem z komunikacją nadal występował, ale działał już monitor, więc Przybył osobiście obejrzał powtórkę przed podyktowaniem jedenastki dla Jagi.
Tabela po piątkowych meczach 33. kolejki Ekstraklasy
Pogoń Szczecin oraz Korona Kielce wygrały swoje spotkania na otwarcie kolejki. Zagłębie oddaliło się od pucharów, a Widzew znów jest bliski spadku z ligi. Jak wygląda pełna tabela?
Piłkarski poker 😉