Tureckie media dosyć szeroko komentują sprawę Kamila Grosickiego. Polak był już jedną nogą w Bursasporze, ale na sam koniec podobno postawił warunek, którego jego niedoszły klub nie był w stanie spełnić.
Kamil Grosicki przeszedł już testy medyczne w tureckim klubie i ustalił warunki indywidualnego kontraktu. Bursaspor doszedł również do porozumienia z Hull City, więc wydawało się, że ten transfer po prostu musi dojść do skutku.
Jednak na koniec doszło do niespodziewanego zwrotu wydarzeń. Bursaspor wydał nawet oficjalne oświadczenie, w którym poinformował, że Grosicki odrzucił ostatecznie umowę bez żadnego uzasadnienia i opuścił miasto – KLIKNIJ!
Nowe światło na nową sprawę rzucają tureckie media. Według tamtejszych doniesień Grosicki przed podpisaniem dwuletniej umowy miał postawić jeszcze jeden warunek. Polak chciał otrzymać od razu pieniądze z góry za swój dwuletni kontrakt w Bursasporze.
– Nie jesteśmy w stanie zapłacić od razu takich pieniędzy – mieli poinformować działacze Bursasporu.
Jak na razie sam zawodnik nie skomentował piątkowego zamieszania.