Transfer Avirama Baruchyana według Józefa Wojciechowskiego miał być strzałem w dziesiątkę. Na razie przewidywania właściciela Polonii Warszawa nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
Całą dotychczasową karierę Baruchyan spędził w Beitarze Jerozolima. Polonia Warszawa jest jego pierwszym zagranicznym klubem i nic dziwnego, że reprezentant Izraela ma problemy z adaptacją w nowym otoczeniu. – Wielu piłkarzy w Izraelu ma taką mentalność, że wyjazd za granicę często jest dla nich problemem. W swoim kraju grają dobrze, bo mają wsparcie rodziny, każdy piątek spędzają wspólnie, po treningach i meczach trzymają się razem z kolegami z zespołu – wyjaśnił Itzchak Szum, były trener Baruchyana z Beitaru.
Sam zawodnik liczył na to, że w Polonii będzie odgrywał ważną rolę. Jak na razie dzieje się inaczej. – Ostatnio rozmawiałem z jego menedżerem Avim Nimnim, który przyznał, że jego piłkarz ma problem. Jest zawiedziony, że dostaje w Polonii mało szans – przyznał Grzegorz Wędzyński.
W trakcie zimowego okna transferowe Baruchyan podpisał z Polonią 2,5-letni kontrakt. Od samego początku piłkarz zaznaczał, że rozstanie z Beitarem jest dla niego dużym przeżycem. Dla ofensywnego pomocnika najważniejszy będzie start następnego sezonu. Wówczas słabszej dyspozycji nie będzie można już wtyłumaczyć problemami z adaptacją.
Zbigniew Boniek odniósł się do zwolnienia Aleksandara Vukovicia z Widzewa Łódź. Były prezes PZPN mówi, że wyglądało to podobnie jak z Paulo Sousą. Łukasz Masłowski miał być od początku przeciwko Serbowi.