Manchester United już przygotowuje kadrę na kolejny sezon. Oprócz sprowadzenia nowych twarzy, szykowane jest także gruntowne wietrzenie szatni. Aktualnie sześciu zawodników stoi na wylocie z Old Trafford.
Ole Gunnar Solskjaer szykuje swoją kadrę na następny sezon (foto: Reuters)
Na karuzeli plotek transferowych niejednokrotnie można było się dowiedzieć o nowych transferach, jakie planuje klub z czerwonej części Manchesteru. Budżet klubu stoi na dobrym poziomie i nie ucierpiał znacząco w trakcie pandemii koronawirusa, jednak aby mieć większe pole manewru w transferowych wojażach, niezbędne są dodatkowe środki, które zostaną pozyskane ze sprzedaży aktualnych zawodników.
Zgodnie z relacją dziennikarzy The Telegraph, aktualnie aż sześciu zawodników Manchesteru United jest wystawionych na listę transferową. Są to: Alexis Sánchez, Chris Smalling, Marcos Rojo, Phil Jones, Jesse Lingard i Diogo Dalot. Jeśli do biura klubu wpłynie oferta za któregokolwiek z tych zawodników, zostanie dokładnie przeanalizowana i wysłuchana przez sterników klubów.
Manchester najbardziej liczy na sprzedaż Alexisa Sancheza, który wróci w lipcu z wypożyczenia z Interu Mediolan. Chilijczyk nie znajduje się w planach norweskiego trenera i nie ma kompletnie żadnych szans na regularną grę. Jego sprzedaż wiąże się również z pokaźnym zastrzykiem gotówki.
Jeszcze do niedawna wszystko wskazywało również na to, że Paul Pogba zostanie dopisany do tej listy. Francuz już od pewnego czasu był na wylocie z klubu i coraz częściej mówiło się o jego odejściu, przystawiając go do innych zespołów. Sytuacja zmieniła się jak w kalejdoskopie i na ten moment Pogba zostaje na Old Trafford z wizją nowej umowy.
Newcastle ma problem. Brak pucharów może ich zmusić do sprzedaży czołowych graczy
Sroki nie notują najlepszej kampanii w Premier League. Drużyna Eddiego Howe'a plasuje się na 13. miejscu i może nie zagrać w pucharach, co będzie oznaczać przymusową sprzedaż kluczowych zawodników.
Media: Liverpool chce gwiazdę Sportingu! W kontrakcie jest klauzula
The Reds widzieliby u siebie Francisco Trincao ze Sporingu Lizbona. Były gracz Barcelony ma w kontrakcie klauzulę, która będzie obowiązywać od letniego okienka transferowego.
Z hukiem spadli z Premier League. To może być ich nowy trener
Burnley nie ma już nawet matematycznych szans na utrzymanie się w Premier League. Do końca sezonu zespół poprowadzi Michael Jackson, który tymczasowo przejął schedę po Scottcie Parkerze. Tymczasem media wskazały menedżera mogącego od przyszłego sezonu na stałe przejąć stery w ekipie The Clarets.