Zbliżający się weekend w Niemczech upłynie pod znakiem rozgrywek DFB Pokal. Na placu boju są 64 zespoły, w tym tacy giganci jak Bayern Monachium czy Borussia Dortmund. Poprzednie lata przekonały nas już o tym, że rozgrywki pucharowe obfitują w niespodzianki. Czy takich doświadczymy także podczas najbliższych dni?
Walka o Puchar Niemiec zaczyna się na dobre (foto: Ł.Skwiot)
Rozgrywki Pucharu Niemiec mają długą i niezwykle bogatą historię. Tradycją jest już niemal to, że na dość wczesnych etapach żegnają się z nimi drużyny z Bundesligi, czyli w teorii te, które do samego końca powinny bić się o końcowy triumf. Jednak nie zawsze stają na wysokości zadania i praktycznie co roku jesteśmy świadkami wielkich niespodzianek i sensacji w postaci zwycięstw zespołów z niższych lig, które dzięki DFB Pokal mogą się pokazać szerszej publiczności i często są to dla nich najważniejsze mecze sezonu.
Czy podczas tego weekendu możemy liczyć na jakiegoś zaskakujące rozstrzygnięcia? Nie można tego wykluczyć, ponieważ wszystkie wysoko notowane kluby rozegrają swoje spotkania w delegacjach, a jakby tego było mało, praktycznie wszystkie są po ciężkich obozach przygotowawczych, a to oznacza, ich forma będzie dopiero rosła.
Oczywiście, trudno się spodziewać, by na tak wczesnym etapie odpali najwięksi faworyci do końcowego triumfu – wspomniany Bayern i Borussia Dortmund. Konia z rzędem temu, kto jednak przewidzi, czy podobną pewność można mieć w stosunku do reszty bundesligowego salonu.
W Polsce ze szczególną uwagą będziemy śledzić weekendowe zmagania w Pucharze Niemiec, ponieważ na boisku będziemy mogli zobaczyć kilku naszych rodaków. Oto i oni:
Robert Lewandowski (Bayern Monachium)
Jakub Błaszczykowski (VfL Wolfsburg)
Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund)
Jakub Kosecki (Sandhausen)
Rafał Gikiewicz (SC Freiburg)
Paweł Olkowski (1.FC Koeln)
Mateusz Klich (1. FC Kaiserslautern)
Kacper Przybyłko (1.FC Kaiserslautern)
Paweł Dawidowicz (VfL Bochum)
Eugen Polanski (TSG Hoffenheim)
Rzecz jasna, nie wszystkich z wymienionych powyżej zawodników najpewniej zobaczymy w akcji, ale bardzo możliwe, że większość z nich otrzyma swoje minuty na boisku. Poczynania swojej drużyny z wysokości trybun na pewno będzie śledził Artur Sobiech z Hannoveru, który rozpoczął sezon w 2.Bundeslidze z bardzo dobrej strony, ale nabawił się kontuzji kolana i wróci na boisko dopiero po przerwie na spotkania reprezentacji narodowych.
Absolutnym dominatorem jeśli chodzi o Puchar Niemiec jest w ostatnich latach Bayern Monachium. Bawarczycy co jakiś czas dają się jednak pokonać i dlatego w minionej dekadzie trofeum główne zdobywały także takie kluby jak BVB, VfL Wolfsburg, FC Schalke 04, Werder Brema czy Norymberga.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.