Derby Zagłębie Ruhry zapowiadane były jako hit, ale niestety zawiodły. Na Signal Iduna Park nie padł ani jeden gol i Borussia podzieliła się punktami z Schalke 04.
Podopieczni Thomasa Tuchela zremisowali z Schalke 04 (foto: Łukasz Skwiot)
Przed rozpoczęciem spotkania BVB i ekipę z Gelsenkirchen dzieliło aż osiem miejsc w tabeli Bundesligi. Wyżej plasowała się drużyna z Dortmundu (szóste miejsce), jednak ostatnio prezentowała się mizernie. Borussia po raz ostatni po komplet punktów sięgnęła 23 września. Z kolei Schalke po kiepskim początku sezonu wreszcie zaczęło grać na miarę oczekiwań. Trudno więc było wskazywać na faworyta meczu na Signal Iduna Park.
Pierwsza połowa była sporym rozczarowaniem. Jedynym, na co było stać gospodarzy, było utrzymywanie się przy piłce. Bramkowe okazje natomiast starali się stwarzać przyjezdni, jednak nie wychodziło im to najlepiej. Za najlepsze podsumowanie niech posłuży statystyka. W premierowej części meczu padł tylko jeden celny strzał na bramkę Borussii.
Po zmianie stron gospodarze się przebudzili. Niewiele brakowało, a już w 53. minucie ich kibice mogliby głośno krzyknąć z radości. Wówczas z obrębu pola karnego uderzył Ousmane Dembele, jednak piłka trafiła w poprzeczkę.
Bliski strzelenia gola był 20 minut później także Mario Goetze. Syn marnotrawny Borussii nie potrafił jednak zaskoczyć Ralfa Fahrmanna.
Trzeba zaznaczyć, że po przerwie ekipa z Dortmundu wzięła się do roboty, prezentując o wiele lepszy futbol niż w pierwszej połowie. Nie potrafiła jednak wykorzystać kilku dogodnych sytuacji i spotkanie zapowiadane jako hit zakończyło się bezbramkowym remisem.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.