W skandynawskiej potyczce Dania pokonała Szwecję 2:0. Gole dla zwycięzców zdobyli Nicklas Bendtner oraz Michael Krohn-Dehli.
– Wciąż widzę potencjał w zawodnikach, których mamy. Kiedy piłkarze proszą o pozostanie na zajmowanym stanowisku, to trzeba się nad tym zastanowić – mówił trener Duńczyków Morten Olsen po przedłużeniu kontraktu z krajową federacją. Nowa umowa kończy się w połowie 2014 roku. Olsen podjął taką decyzję tuż po wywalczeniu awansu do finałów Euro 2012.
Bardzo się z tego ucieszył kapitan drużyny bramkarz Thomas Sorensen. – To wspaniała informacja dla kadry narodowej i całego duńskiego futbolu. Myślę, że zmiana trenera teraz mogłaby źle wpłynąć na zespół – mówił golkiper Stoke City. Sorensen mógł mieć rację, bo pod wodzą siwego selekcjonera kadra gra już jedenasty rok.
Wróćmy jednak do spotkania. W 35. minucie bramkę zdobył Bendtner, który przyćmił w tym spotkaniu samego Zlatana Ibrahimovicia. Oba zespoły nie forsowały tempa i po objęciu prowadzenia Duńczycy kontrolowali przebieg gry. Na dziesięć minut przed końcem meczu wynik ustalił Michael Krohn-Dehli, gracz stołecznego Brondby IF.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.