Derby Londynu na remis! Chelsea dzieli się punktami z Arsenalem
Na papierze starcie Niebieskich z Kanonierami zapowiadało się na największy hit 11. kolejki zmagań tego sezonu Premier League. Stołeczne kluby miały sporo okazji, ale ostatecznie oba tylko raz zdołały znaleźć drogę do bramki rywali.
Po pierwszej połowie spotkania na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis. Pierwsze pół godziny gry zdecydowanie nie powaliło na kolana, a gra rozkręciła się dopiero w ostatnich minutach przed zmianą stron.
Do siatki gospodarzy ze Stamford Bridge trafił ich były zawodnik, Kai Havertz. Sędziowie po konsultacji z VAR-em słusznie anulowali to trafienie reprezentanta Niemiec, który znajdował się na pozycji spalonej.
Druga odsłona była już zdecydowanie bardziej obfita w dogodne sytuacje zarówno ze strony The Blues, jak i The Gunners. Długo nie potrafili jednak wykazać się wystarczającą skutecznością i precyzją w decydujących momentach.
Ta sztuka w końcu powiodła się Gabrielowi Martinelliemu, który wykorzystał złe ustawienie obrony Chelsea, a przede wszystkim bramkarza Roberta Sancheza.
Podopieczni trenera Mikela Artety starali się utrzymać ten wynik do końca, ale w 70. minucie świetnym strzałem zza pola karnego wyrównał Pedro Neto. Ostatecznie to właśnie portugalski skrzydłowy ustalił wynik spotkania na 1:1.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.
Ten karny zadecydował o triumfie PSG! Koszmarny strzał Gabriela [WIDEO]
Gabriel Magalhaes zmarnował decydującą "jedenastkę" w serii rzutów karnych podczas finału Ligi Mistrzów pomiędzy PSG i Arsenalem. Brazylijczyk nie trafił nawet w bramkę.
Paryż wciąż wart pucharu! Kanonierzy nie trafiali w cel
Mocowali się trzy godziny. To było starcie wagi ciężkiej, najlepszej obrony z najlepszym atakiem. Paryżanie próbowali zadawać ciosy, Londyńczycy dobrze klinczowali. Dzięki temu dotrwali do karnych, ale w nich dwa razy nie trafili celu i tak PSG obronił mistrzowski pas.