Pierwszy niedzielny hit ligi angielskiej już za nami. W derbach Londynu Chelsea na własnym terenie zmierzyła się z Arsenalem. Po niezwykle emocjonującym spotkaniu trzy punkty zainkasowali gospodarze.
Dla Arsenalu był to mecz o wszystko. Kanonierzy do lokalnego rywala, który plasował się na trzeciej pozycji w Premier League, tracili osiem punktów. Porażka powiększyła ten dystans już do jedenastu „oczek”.
Oczywiście zgodnie z planem w pierwszym składzie Arsenalu wybiegł Wojciech Szczęsny. Polski golkiper skapitulował już w szóstej minucie spotkania. Cesar Azpilicueta posłał kapitalną piłkę do Juana Maty, który pewnym uderzeniem pod poprzeczkę pokonał golkipera Kanonierów. W tej sytuacji Szczęsny nie miał żadnych szans.
Niespełna dziesięć minut później Szczęsny ponownie był w roli głównej. Polak sfaulował Ramiresa we własnym polu karnym, a sędzia słusznie odgwizdał „jedenastkę”. Na szczęście młody golkiper został ukarany tylko żółtą kartką. Rzut karny pewnie wykorzystał Frank Lampard.
Na przerwę gracze Chelsea schodzili przy prowadzeniu 2:0. Pierwsza połowa była absolutnie zdecydowanie lepsza w wykonaniu The Blues. Jednak po przerwie wszystko się zmieniło. Kanonierzy zaczęli grać odważniej, a to przyniosło efekt w 58. minucie. Wówczas Cazorla idealnie podał do Walcotta, a ten precyzyjnym uderzeniem nie dał żadnych szans bramkarzowi Chelsea.
Pomimo kilku niezłych ataków w kolejnych fragmentach spotkania, Arsenal już nie zdołał wyrównać. Chelsea odniosła cenne zwycięstwo, ale druga połowa w wykonaniu gospodarzy była bardzo słaba. Jedyne poważne zagrożenie stworzył Demba Ba, który pojawił się w końcówce spotkania za bezbarwnego Fernando Torresa.
Julian Alvarez jest jednym z najbardziej pożądanych piłkarzy wśród europejskich gigantów. Według medialnych doniesień w wyścigu o usługi Argentyńczyka przeewodzi Chelsea.
Manchester United poprawił swoje wyniki, ale wciąż szuka sposobu na powrót do dawnej świetności. Czerwonym Diabłom ma w przyszłości pomóc w tym nowy pomocnik.
Manchester City nie odpuszcza Arsenalowi! Tak wygląda tabela Premier League
Zarówno Arsenal, jak i Manchester City wygrały swoje spotkania w 25. kolejce tego sezonu Premier League. Tym samym w ligowej tabeli oba kluby nadal dzieli różnica 6 punktów.