Duma Katalonii powraca na fotel lidera La Liga! Blaugrana pewnie pokonała Real Sociedad aż 4:0.
Decydującym momentem spotkania wydaje się, że nie była żadna z bramek zdobytych przez Barcelonę. Największy wpływ na obraz całego spotkania miała bardzo szybko otrzymana czerwona kartka.
Już w 17. minucie został nią ukarany Aritz Elustondo. Środkowy obrońca Sociedad wyleciał z boiska za sfaulowanie wychodzącego na sytuację sam na sam z bramkarzem Daniego Olmo.
Hiszpański pomocnik okazał się kluczowym zawodnikiem przy dwóch pierwszych trafieniach Barcy. Najpierw asystował przy bramce Gerarda Martina, a później po jego strzale piłka odbiła się od Marca Casado i wpadła do bramki bezradnego Alexa Remiro.
Przyjezdni grając w osłabieniu nie byli w stanie stworzyć najmniejszego zagrożenia pod polem karnym Wojciecha Szczęsnego. Dość powiedzieć, że na bramkę polskiego golkipera nie oddano choćby jednego strzału!
Dodatkowo, Barcelona utrzymywała się przy piłce przez 77 procent czasu. Po zmianie stron na 3:0 podwyższył Ronald Araujo, a wynik rywalizacji ustalił Robert Lewandowski.
Podopieczni trenera Hansiego Flicka wykorzystali potknięcie Realu Madryt i powiększyli przewagę nad Królewskimi do trzech oczek. Z kolei drugie Atletico Madryt wyprzedają o jeden punkt.