Przełamanie Wisły Płock w Krakowie! Cracovia znów bez punktów
Wisła Płock wreszcie się przełamała. Po pięciu kolejnych porażkach „Nafciarze” pokonali Cracovię przy ul. Kałuży i przerwali fatalną serię na początku rundy wiosennej.
Kibice przy ul. Kałuży obejrzeli bardzo emocjonujące spotkanie. Wisła Płock, która po rundzie jesiennej była liderem tabeli, zaliczyła katastrofalny początek rundy wiosennej. „Nafciarze” przegrali aż pięć kolejnych meczów i zaczęli szybko spadać w ligowej tabeli.
Spotkanie z Cracovią było dla drużyny trenera Mariusza Misiury idealną okazją do przełamania. „Pasy” również nie rozpoczęły rundy najlepiej. Przed tym meczem miały na koncie tylko jedno zwycięstwo, trzy remisy i dwie porażki.
Pierwsza połowa nie przyniosła wielu klarownych sytuacji. Oba zespoły grały ostrożnie, a gra toczyła się głównie w środku pola.
Dużo więcej emocji przyniosła druga część spotkania. Najpierw doszło do pechowej sytuacji. Sutalo pechowo odbił piłkę i skierował ją do własnej bramki, dając prowadzenie Wiśle Płock.
Chwilę później defensor Cracovii zrehabilitował się za wcześniejszy błąd. Posłał dobre podanie w pole karne, a Hasić wykorzystał okazję i doprowadził do wyrównania.
W 69. minucie ponownie prowadzenie objęli goście. Juric znakomicie odnalazł się w polu karnym i wykorzystał bezpańską piłkę, pakując ją do siatki.
Cracovia w końcówce mocno naciskała, próbując doprowadzić do remisu. Bardzo dobrze w bramce Wisły Płock spisywał się jednak Rafał Leszczyński. Gospodarzom brakowało też szczęścia, piłka kilkukrotnie odbijała się od słupków.
Statystyki tego meczu są niezwykle wymowne. Wisła Płock oddała zaledwie dwa celne strzały i oba zakończyły się golami.
Dla Cracovii to już trzeci mecz z rzędu bez zdobytych punktów. Z kolei dla „Nafciarzy” zwycięstwo w Krakowie to nie tylko trzy punkty, ale także ogromny zastrzyk wiary przed kolejnymi spotkaniami.
Co ciekawe, było to pierwsze zwycięstwo Wisły Płock na stadionie Cracovii od września 2017 roku.