Degrengolada Śląska trwa! Piąty mecz bez zwycięstwa
Dobre momenty w pierwszej połowie meczu ze Stalą Rzeszów, mogły wlać nadzieje w serca wrocławskich kibiców. Jednak to było za mało, aby Śląsk wygrał pierwsze spotkanie od ponad miesiąca.
Starcie ze Stalą rozpoczęło się fatalnie dla gospodarzy. W 5. minucie do ich bramki trafił bowiem Sebastien Thill, wykorzystując dośrodkowanie Patryka Warczaka. W 19. minucie reprezentant Luksemburga znów był bliski zdobycia bramki, ale jego mocny strzał z rzutu wolnego obronił Michał Szromnik.
Wrocławianie potrzebowali kwadransa, aby dojść do siebie po stracie bramki. W 20. minucie zdołali jednak wyrównać za sprawą Dragana Marjanaca, który strzałem z ostrego kąta zaskoczył Swiatosława Waniwskyja. Po bramce wyrównującej, Śląsk nabrał animuszu i przejął inicjatywę. Marjanac nie wykorzystał jednak dwóch dogodnych okazji po podaniach Przemysława Banaszaka i Antoniego Klimka.
W drugiej odsłonie entuzjazm Śląska wyraźnie osłabł. Nie był już w stanie zagrozić bramce Stali w tej części rywalizacji. Goście z Rzeszowa nie prezentowali się lepiej. Jedyną godną odnotowania szansę mieli w 54. minucie, kiedy to po strzale Krystiana Wachowiaka, dobrze interweniował jednak Michał Szromnik.
As Wisły Kraków, dokonał tego, czego nikt wcześniej – drugi raz z rzędu został Pierwszoligowcem Roku. Osiągnięcie robi wrażenie, jednak w przyszłości Angel Rodado chciałby sięgać już po inne laury.
Piłkarz Śląska odpowiada dziennikarzom! „Oczekuję zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji”
Zesłany do rezerw Miłosz Kozak nie pozostał bierny na pojawiające się doniesienia medialne. 28-latek stanowczo zaprzecza, że nie rozmawia z klubem w sprawie rozwiązania kontraktu.