Defensywny pomocnik mógł wrócić do Białegostoku. „Byłem już dogadany”
Latem Karol Struski, po trzech latach pobytu na Cyprze, wrócił do PKO BP Ekstraklasy i podpisał kontrakt z Rakowem Częstochowa. Okazuje się jednak, że 1-krotny reprezentant Polski wcale nie musiał trafić pod Jasną Górę.
Karol Struski to wychowanek Jagiellonii Białystok, który ważną postacią „Dumy Podlasia” stał się w sezonie 2021/2022 (28 meczów, 1 gol, 2 asysty). Zaraz po pierwszej udanej kampanii w Ekstraklasie, zdecydował się na transfer zagraniczny i przenosiny do Arisu Limassol.
Po trzech sezonach, defensywny pomocnik zdecydował się na powrót do kraju, w lipcu podpisując czteroletni kontrakt z Rakowem Częstochowa. – Raków wykazał zainteresowanie jako pierwszy zespół. Miałem już kontakt z klubem, gdy trwały jeszcze rozgrywki w Polsce i na Cyprze. To był dla mnie ważny sygnał. Przedstawiono mi bardzo szczegółowy plan rozwoju, bardzo szczegółowe informacje na temat klubu i modelu gry. Ta wizja mnie przekonała – wyznał w rozmowie z TVP Sport, dlaczego zdecydował się przyjąć propozycje z Częstochowy.
Okazuje się jednak, że usługami Struskiego poważnie zainteresowany był również jego były klub, a więc Jagiellonia Białystok. – Nie było wielkiego zainteresowania ze strony innych klubów Ekstraklasy, choć mój agent miał kilka telefonów. Między innymi z Jagiellonii Białystok. Natomiast telefon z Białegostoku pojawił się w momencie, gdy byłem już de facto dogadany z Rakowem – wyjawił.
Cygan mocno o sytuacji w Rakowie. Nazwał piłkarzy ,,obozowymi marudami”
Wojciech Cygan udzielił mocnego wywiadu dotyczącego obecnej sytuacji w Rakowie. Prezes ma zastrzeżenia do zaangażowania piłkarzy, a w Częstochowie szykują się już do zimowego okienka transferowego.
Filip Luberecki: Czuję się gotowy, lecz to jeszcze nie pora
To paradoks, że w klubie, który tego lata otarł się o personalną rewolucję, pozostał jeden z piłkarzy o największym potencjale sprzedażowym.
Obrońcy Motoru to nie przeszkadza: stawia na konsekwencję,
docenia teraźniejszość i nigdzie się nie spieszy.
Chłań w polskiej kadrze? Piłkarz rozwiał wątpliwości
Maksym Chłań mógł grać dla polskiej kadry. Jakiś czas temu sondowano możliwość zmiany obywatelstwa. Teraz gracz Górnika dostał powołanie do seniorskiej reprezentacji Ukrainy.