Epizod w swoim nowym klubie zaliczył dzisiaj Kamil Wilczek. Polski napastnik w meczu Goztepe SK z Besiktasem wszedł w samej końcówce.
W ostatnich latach polski snajper kapitalnie radził sobie w barwach Broendby. Jednak kilka dni temu zdecydował się na odejście z duńskiego klubu i wybrał zupełnie inny kierunek. Wilczek podpisał 1,5-letni kontrakt z tureckim Goztepe SK z opcją przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy.
Kilka dni po transferze przypadł mecz nowego klubu Wilczka z Beisktasem. Polak rozpoczął mecz na ławce rezerwowych i na murawie pojawił się dopiero w 88. minucie zastępując Camerona Jerome.
Kolejne spotkanie klub Polaka rozegrał za osiem dni. Wówczas proces aklimatyzacji powinien zostać już zakończony i kto wie, czy Wilczek nie wybiegnie w pierwszym składzie swojej drużyny.
Zespół Wilczka zajmuje obecnie ósme miejsce w tabeli ligi tureckiej.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.