Epizod w swoim nowym klubie zaliczył dzisiaj Kamil Wilczek. Polski napastnik w meczu Goztepe SK z Besiktasem wszedł w samej końcówce.
W ostatnich latach polski snajper kapitalnie radził sobie w barwach Broendby. Jednak kilka dni temu zdecydował się na odejście z duńskiego klubu i wybrał zupełnie inny kierunek. Wilczek podpisał 1,5-letni kontrakt z tureckim Goztepe SK z opcją przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy.
Kilka dni po transferze przypadł mecz nowego klubu Wilczka z Beisktasem. Polak rozpoczął mecz na ławce rezerwowych i na murawie pojawił się dopiero w 88. minucie zastępując Camerona Jerome.
Kolejne spotkanie klub Polaka rozegrał za osiem dni. Wówczas proces aklimatyzacji powinien zostać już zakończony i kto wie, czy Wilczek nie wybiegnie w pierwszym składzie swojej drużyny.
Zespół Wilczka zajmuje obecnie ósme miejsce w tabeli ligi tureckiej.
Co za występ Żukowskiego! Polak liderem klasyfikacji strzelców
Fenomenalny sezon notuje były gracz Śląska Wrocław. Napastnik Magdeburga w dwie minuty zaliczył dublet, który walnie przyczynił się do pokonania Bochum aż 4:1.
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.