Marcin
Kamiński zaliczył premierowy występ na poziomie pierwszej ligi
niemieckiej. W sobotnim spotkaniu Vfb Stuttgart doznał wyjazdowej
porażki 0:2 z Herthą Berlin.
Foto: Łukasz Skwiot
Obie
bramki dla gospodarzy sobotniego meczu w Berlinie padły podczas
drugiej połowy. Wynik zawodów w 46. minucie gry otworzył
Australijczyk Mathew Leckie, który w polu karnym efektownie minął
obrońcę Ailtona, a następnie precyzyjnym uderzeniem skierował
piłkę do bramki.
Leckie
zdobył także drugiego gola dla Herthy w konfrontacji ze
Stuttgartem. W 62. minucie 26-letni napastnik najlepiej odnalazł się
w zamieszaniu w polu karnym gości po dośrodkowaniu z rzutu rożnego
i mocnym strzałem zmusił bramkarza Zielera do kapitulacji.
Więcej
bramek w sobotnie popołudnie już w stolicy Niemiec nie padło.
Ostatecznie więc Hertha pokonała 2:0 Vfb Stuttgart, zaliczając
bardzo dobrą inaugurację nowego sezonu.
Pełne
90 minut na środku obrony Stuttgartu rozegrał Marcin Kamiński. Dla
reprezentanta Polski był to debiutancki występ w Bundeslidze.
Historyczny debiut trenerki w Bundeslidze. Jak wypadł Union Berlin pod wodzą Marie-Louise Ety?
W Berlinie napisała się historia. Po raz pierwszy w historii zespół z TOP5 poprowadziła kobieta. Marie-Louise Eta zadebiutowała w roli trenera Unionu Berlin. Drużyna pod wodzą 34-latki przegrała z Wolfsburgiem.
Manuel Neuer nigdy nie został nowym Oliverem Kahnem. Stał się kimś znacznie lepszym
Transfer Manuela Neuera do Bayernu wykraczał daleko poza klubowe gabinety. Dyskutowano o nim nie tylko na trybunach, ale stał się sprawą quasi polityczną. Dla kibiców Schalke był reinkarnacją Judasza, dla fanów Bayernu najemnikiem i uzurpatorem niegodnym miejsca w ich klubie.