Los nie oszczędza reprezentacji Holandii przed startem EURO 2024. Z powodu urazów w Niemczech nie zagrają Teun Koopmeiners, Frenkie De Jong oraz Brian Brobbey. Mimo to, obrońca Matthijs de Ligt jest przekonany, że Pomarańczowych stać na dobry wynik.
Podopieczni Ronalda Koemana w przededniu startu XVII finałów ME są w znakomitej dyspozycji. W ostatnich meczach sparingowych przed niemieckim turniejem po 4:0 pokonywali Kanadę i Islandię. Stąd też bierze się optymizm obrońcy Bayernu Monachium.
– Mamy wielu graczy z czołowych europejskich klubów. To bardzo ważne w przypadku takiego turnieju, bo oznacza to równocześnie, że mamy dużo doświadczenia i obycia w meczach o wysoką stawkę. Wiemy jak się zachowywać, co robić, jak przygotować się do gry co 3-4 dni. A jeśli dodamy do tego wysoką jakość piłkarską, który posiadamy, oznacza to, że może zajść naprawdę daleko – stwierdził 24-letni defensor.
Zdaniem de Ligta Holandii może pomóc fakt, że nie posiada w składzie jednego, wybijającego się poziomem ponad resztę piłkarza. – To może być naszym atutem. Oznacza to, że wszyscy traktowani są tak samo, każdy zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności i tego, że ciągniemy ten wózek w jedną stronę – dodał.
Łukasz Zwoliński ma nowy klub! Egzotyczny kierunek
Łukasz Zwoliński znalazł nowego pracodawcę. Był gracz Wisły Kraków wyruszy do Indii, gdzie przejdzie testy medyczne przed transferem do East Bengal FC.
Jak radzi sobie Lewandowski w MLS? Liczby mówią same za siebie
Robert Lewandowski nie zdobył bramki w spotkaniu Chicago Fire – New England Revolution (1:2). Choć gdy całościowo spojrzymy na formę kapitana reprezentacji Polski, to o dobre występy dla kadry w jego przypadku możemy być spokojni.
Leo Messi zdobył przepięknego gola w starciu Interu Miami z Nashville SC. Bramka Argentyńczyka jednak nie dała trzech punktów. Mecz zakończył się remisem 2:2.