Obejmując powtórnie stery Realu Madryt, Zinedine Zidane otrzymał wolną rękę przy przebudowie swojej drużyny podczas letniej przerwy. Jak wynika z informacji dziennika „The Mirror”, jedną z pozycji, którą Francuz chce wzmocnić jest bramka.
David De Gea ponownie na liście życzeń „Królewskich” (fot. Andrew Boyer / Reuters)
Zidane nie był wielkim zwolennikiem sprowadzenia na Estadio Santiago Bernabeu Thiabuta Courtoisa, a jeszcze za czasów jego pierwszej kadencji faworytem do zasilenia kadry Realu był David De Gea. Hiszpana sprowadzić ostatecznie się nie udało i dlatego „Królewscy” musieli zadowolić się Belgiem.
Od początku obecnego sezonu Courtois nie prezentuje jednak tak wysokiej formy jak za czasów gry w Chelsea czy też Atletico Madryt. Nic więc dziwnego, że Zidane chciałby raz jeszcze powalczyć o De Geę.
Tym razem misja francuskiego szkoleniowca wydaje się łatwiejsza, ponieważ bramkarz Manchesteru United wciąż nie przedłużył swojego kontraktu. Ten wygasa wraz z końcem czerwca 2020 roku, a to oznacza, że jeśli strony nie dogadają się do lata, to na Old Trafford może zapaść decyzja o sprzedaniu Hiszpana.
„The Mirror” uważa, że Real Madryt będzie gotowy do wyłożenia za Davida De Geę około 75 milionów funtów. Przy takiej ofercie Manchesterowi powinno być łatwiej podjąć decyzję i nie ryzykować straty tak klasowego zawodnika za darmo po tym jak wygaśnie jego umowa.
28-latek jest związany z ekipą „Czerwonych Diabłów” od 2011 roku. Od początku obecnego sezonu wystąpił on na wszystkich frontach w 37 meczach, w których zachował 10 czystych kont.