Ostatnio zarówno polskie, jak i niemieckie media informowały, że zakontraktowaniem Pawła Dawidowicza z Lechii Gdańsk poważnie zainteresowana jest Borussia Dortmund. Według Macieja Murawskiego na taki ruch jest zdecydowanie zbyt wcześnie.
– Paweł Dawidowicz w tej chwili nie ma najmniejszych szans, żeby poradzić sobie w takim klubie jak Borussia. Póki co nawet jak na polskie warunki gra on zbyt wolno, a Bundesliga to przecież zupełnie inna bajka – mówi Murawski.
– Pawłowi brakuje przede wszystkim umiejętności kreowania gry w ataku pozycyjnym. Kiedy odbierze piłkę w środku pola i musi uruchomić szybki atak, to wygląda to naprawdę obiecująco, potrafi ładnie zagrać do przodu. Problemy pojawiają się właśnie przy ataku pozycyjnym. Gra on zbyt wolno nawet jak na warunki polskiej ekstraklasy, a co dopiero Bundesligi. Szczególnie biorąc pod uwagę styl Borussii. Dawidowicz popełnia jeszcze również dużo błędów w grze defensywnej, przez co często łapie żółte kartki – analizuje Muraś.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.