Manchester United przystąpi do ligowego klasyku bez swojego podstawowego bramkarza? To możliwy scenariusz. David De Gea, bo o nim mowa, w trakcie meczu reprezentacji Hiszpanii doznał urazu i jak wynika z najświeższych doniesień, może nie zagrać w zbliżającym się spotkaniu z Liverpoolem.
De Gea może opuścić klasyk Premier League (fot. Reuters)
De Gea wyszedł w podstawowym składzie La Furia Roja na starcie ze Szwecją (1:1), jednak po godzinie gry, tuż po kopnięciu piłki zasygnalizował problem. Jak się okazało, Hiszpan nabawił się kontuzji mięśnia przywodziciela i musiał zostać zmieniony. Na boisku zastąpił go Kepa Arrizabalaga z Chelsea.
Po spotkaniu okazało się, ze De Gea na problemy z mięśniem uskarżał się już w pierwszej połowie, jednak po interwencji lekarza zdecydował się pozostać na boisku. Uraz był jednak poważniejszy niż się wydawało i wszystko wskazuje na to, że Hiszpan może okupić swoją postawę absencją w prestiżowym meczu z Liverpoolem.
– David odczuwał ból jeszcze w pierwszej połowie, jednak w przerwie został poddany niewielkiemu zabiegowi i powiedział, że chce grać dalej. Jak widzieliśmy, ostatecznie nie był w stanie kontynuować gry – zdradził po końcowym gwizdku selekcjoner Hiszpanów, Roberto Moreno.
Jeśli najgorsze obawy Ole Gunnara Solskjaera się potwierdzą, to w meczu z Liverpoolem będzie on musiał skorzystać z usług rezerwowego Sergio Romero. 32-letni Argentyńczyk wystąpił od początku sezonu w zaledwie dwóch meczach, w których udało mu się zachować jedno czyste konto.
Mecz Manchester United – Liverpool odbędzie się już w najbliższą niedzielę o godzinie 17:30.