Dani Alves pozostaje obecnie bez stałego zatrudnienia, jednak wszystko wskazuje na to, że nie będzie zbyt długo szukał nowego klubu. Jak bowiem wynika z najświeższych doniesień, usługami doświadczonego obrońcy zainteresowany jest Manchester City.
Alves ponownie zagra u Guardioli? (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że Brazylijczyk rozstał się niedawno z Paris Saint-Germain i obecnie jest wolnym agentem. W ostatnich dniach sporo mówiło się o jego możliwym powrocie do Barcelony, gdzie świętował największe triumfy w swojej karierze, ale może się okazać, że Katalończycy będą musieli obejść się smakiem.
Powód? Chrapkę na zakontraktowanie 35-letniego Alvesa ma Pep Guardiola, menedżer Manchesteru City. Hiszpan pracował już z piłkarzem podczas swojej kadencji na Camp Nou i doskonale wie na co go stać. Co więcej, podczas niedawnego Copa America ten udowodnił, że mimo zaawansowanego wieku, nadal znajduje się w bardzo wysokiej formie.
„Globoesporte” podaje, że mistrz Anglii zamierza złożyć Alvesowi propozycję kontraktu, a rozmowy w tej sprawie mają się zacząć w ciągu kilku najbliższych dni.
Warto dodać, że popularni Obywatele starali się o usługi reprezentanta Brazylii już przed dwoma laty, jednak ten wybrał wtedy ofertę Paris Saint-Germain. Wcześniej grał on z kolei w Juventusie i wspomnianej Barcelonie.
W trakcie ubiegłego sezonu Dani Alves wystąpił na wszystkich frontach w 32 meczach dla PSG. W tym czasie strzelił trzy gole i zapisał na swoim koncie osiem asyst. Kilka dni temu wywalczył on wraz z kolegami z reprezentacji puchar Copa America.
OFICJALNIE: Manchester City uznany winnym! Premier League wydała komunikat
Premier League oficjalnie potwierdziła rozstrzygnięcie wieloletniej sprawy dotyczącej Manchesteru City. Niezależna komisja uznała klub za winny wszystkich zarzutów dotyczących poważnych naruszeń przepisów finansowych w okresie od sezonu 2009-10 do 2017-18.
Manchester City z nietypową karą? Takiej karencji jeszcze nie było
W Anglii trwa dyskusja nad możliwą karą dla Manchesteru City po tym, jak niezależna komisja miała uznać klub za winny zdecydowanej większości zarzutów dotyczących naruszenia przepisów finansowych. Jednym z pomysłów jest bardzo nietypowa sankcja rozłożona na kilka sezonów.