Czy Mike Maignan trafi do Chelsea? Przełomowe informacje
W ostatnim czasie dużo mówiło się o potencjalnych przenosinach francuskiego bramkarza z Mediolanu do Londynu. Pojawiły się kluczowe wieści w tej sprawie.
Maignan występuje w AC Milanie od sezonu 2021/2022. Przez cały ten czas był niekwestionowaną jedynką w bramce zespołu. Zakończenie ostatniego sezonu może jednak uznać za rozczarowujące, gdyż drużyna zajęła 8. miejsce w tabeli Serie A i nie zakwalifikowała się do żadnych europejskich pucharów. Francuz mógł trafić do Chelsea, która będzie grała w Lidze Mistrzów. Wygląda jednak na to, że do tego transferu nie dojdzie. Takie informacje przekazał Fabrizio Romano.
Według włoskiego dziennikarza Chelsea nie zamierza spełnić oczekiwań finansowych Milanu. W związku z tym klub ma pokładać nadzieje w swoich dotychczasowych bramkarzach, czyli wracającym z wypożyczenia do Strasbourga Djordje Petroviciu, Filipie Jorgensenie i młodym Mike’u Pendersie. (AC)
🚨 EXCL: Mike Maignan deal now OFF between Chelsea and AC Milan. ❌🇫🇷
Chelsea not willing to meet Milan price, deal not proceeding in time for Club World Cup as #CFC won’t pay “CWC tax”.#CFC mantain full trust in Petrović, Sánchez, Jorgensen + talent Mike Penders for GK role. pic.twitter.com/VP4scFzbiI
Co za gol Zalewskiego! Polak trafia do siatki w hicie Serie A! [WIDEO]
Nicola Zalewski popisał się świetną bramką w ligowym meczu Atalanty z Lazio. Trafienie reprezentanta Polski podwyższyło rezultat meczu na 2:0 dla Orobici.
Jan Ziółkowski: To był rok, który zmienił moje życie
Minione dwanaście miesięcy było dla niego wyjątkowe. Przebojem wszedł do składu Legii, wygrał Puchar Polski oraz Superpuchar Polski i zagrał w ćwierćfinale Ligi Konferencji. Latem pomógł Wojskowym awansować do Ligi Konferencji, a następnie wyjechał do Romy, w której zaliczył już kilkanaście spotkań. No i zadebiutował w reprezentacji Polski.
Więcej niż jakość. Zieliński pnie się w klasyfikacji obcokrajowców z największą liczbą występów w Serie A
Wystartował w sierpniu z 10. pozycji, systematycznie i bez hałasu mijał kolejnych rywali, ale hałas dopiero się zacznie. W niedzielę, 1 lutego, wskoczył na 5. miejsce i ruszył w pogoń za pierwszą czwórką.