Czy Kuszczak zawalił przy bramce Suareza? Bramkarz nie czuje się winny
Środowy mecz z Urugwajem był szczególny dla Tomasza Kuszczaka, który po dwóch latach nieobecności wrócił między słupki biało-czerwonej bramki. Niestety pierwszy mecz po wielu miesiącach nieobecności skończył się dla niego porażką, a na dodatek ze strony kibiców i dziennikarzy pojawiły się zarzuty, że przy golu Luisa Suareza mógł zachować się lepiej.
Obserwując sytuację, w której Suarez ustalił wynik meczu wydawało się, że Kuszczak spóźnił się z decyzją, nie wyszedł do piłki, przez co napastnik z Urugwaju bez problemu go minął i wpakował futbolówkę do siatki.
– Z perspektywy ławki można to było tak oceniać, ale ja z mojego miejsca podjąłem taką a nie inną decyzję. Suarez to bardzo szybki zawodnik, decyzję trzeba było podjąć momentalnie. Wydaje mi się, że tym bardziej zrobiłem dobrze, że go nie faulowałem, a mogłem to zrobić. Byłaby jednak wtedy wyciągnięta dla mnie czerwona kartka. Nie było sensu tego robić, nie mieliśmy już trzeciego bramkarza na ławce. Nie chciałem, żeby mój pierwszy mecz od dwóch lat w kadrze zakończył się klapą – powiedział Kuszczak, który ostatni mecz w zespole narodowym rozegrał w Murcii przeciwko Hiszpanii (ciężkie lanie tuż przed MŚ 2010).
– Nie byłem rozczarowany, że nie wystąpiłem od początku. Cieszę się, że w ogóle dostałem szansę. Mogłem przecież nie zagrać. Przyjechałem na zgrupowanie i ważne jest dla mnie, że mogłem się pokazać. Tak było już ustalone przed meczem. Oprócz tej sytuacji, w której straciłem gola, nie miałem zbyt wiele do roboty. Fajnie było zagrać przy pięknej publiczności na tym stadionie. Dla mnie to było kolejne istotne przeżycie – przyznał Kuszczak.
– To była dla nas lekcja życia. Nie mamy codziennie okazji grać z takim przeciwnikiem. Wiem, że mieliśmy niedawno spotkanie z Anglią, ale to był zupełnie inny mecz. Spotkanie z Urugwajem wyglądało inaczej, bo oni mają odmienny styl gry – tłumaczył polski golkiper.
– W środę od samego początku gra nam się nie układała. Było wiele niecelnych podań i niezrozumienia. Skończyło się 3:1 dla Urugwaju, ale na pewno dobrą rzeczą jest to, że sprawdziliśmy się w meczu z takim przeciwnikiem. Moglibyśmy mierzyć się z kimś bardzo słabym, wygrywać po dwa, trzy zero i myśleć, że jesteśmy najlepsi. Widać, że selekcjoner ma plan, żeby grać z bardzo dobrymi rywalami, bo tylko w ten sposób można się uczyć – mówił Kuszczak.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii: