Czy inny wynik niż zwycięstwo z Irlandią da Polsce awans?
Polacy – nawet gdyby wygrali ze Szkocją – nie zapewniliby sobie w czwartek awansu na mistrzostwa Europy. Czego biało-czerwoni muszą dokonać w niedzielę, by móc rezerwować bilety do Francji?
Polacy o awans na Euro będą walczyli w Warszawie z Irlandią (foto: Łukasz Skwiot)
W spotkaniu ze Szkocją oglądaliśmy dwie zupełnie inne połowy. W pierwszej Polacy kontrolowali grę, ale niestety dali sobie wbić gola do szatni. Po zmianie stron to gospodarze spisywali się lepiej, czego efektem było trafienie Stevena Fletchera. Na szczęście jednak w naszych szeregach był Robert Lewandowski, który w ostatniej akcji meczu doprowadził do wyrównania.
Po dziewięciu kolejkach biało-czerwoni mają na koncie 18 punktów. To tyle samo, co Irlandia, która sprawiła ogromną niespodziankę i na własnym terenie pokonała Niemców. Mistrzowie świata w dalszym ciągu przewodzą jednak tabeli.
Przed nami ostatnia seria gier. Piłkarze Nawałki zmierzą się w niedzielę na Stadionie Narodowym z Irlandią i zdecydowanie najlepiej byłoby, gdyby ten mecz wygrali. Wtedy awans będzie pewny i nie trzeba się będzie oglądać na wyniki z innych boisk. Równie korzystne dla Polaków byłyby rezultaty 0:0 lub 1:1.
Gdyby naszej reprezentacji się nie powiodło, to czekać będzie ją gra w barażach. Już teraz pewne jest, że Polacy nie spadną poniżej trzeciej pozycji. Czwarta Szkocja ma na koncie aż sześć punktów mniej niż biało-czerwoni.